Spotkanie autorskie z Anną Kamińską

6 lutego gościem rybnickiej Biblioteki była Anna Kamińska, dziennikarka, scenarzystka, felietonistka i pisarka, kojarzona przede wszystkim z dwiema biografiami niezwykłych kobiet. Miałam ogromną przyjemność moderować spotkanie z autorką biografii "Simona. Opowieść o niezwyczajnym życiu Simony Kossak", "Wanda. Opowieść o sile życia i śmierci. Historia Wandy Rutkiewicz", oraz reportażu "Białowieża szeptem. Historie z Puszczy Białowieskiej".



Spotkanie autorskie z Anną Kamińską w PiMBP w Rybniku

Autorka opowiadała przede wszystkim o pracy nad biografiami Wandy Rutkiewicz i Simony Kossak. Obie te wspaniałe postacie pochodziły z jednego pokolenia (urodzone w 1943 r.). Do cech wspólnych obu pań należała bezkompromisowość, opisywany przez znajomych dystans emocjonalny, oraz stuprocentowe oddanie powołaniu.

Do dziś Wanda Rutkiewicz jest uważana za wzór odwagi i determinacji. Od dziecka predestynowana do sukcesów w sporcie, robiła wszystko, by dotrzeć do upragnionego celu. W 1992 nie wróciła z Kanczendzongi.

Simona długo nie umiała znaleźć sobie miejsca – "To miał być czwarty Kossak", jednakże nie wykazywała talentów malarskich, ani literackich, jak jej sławne ciotki. Za to od najmłodszych lat otaczała się zwierzętami; po studiach osiadła w Białowieży, która była jej domem do samej śmierci w 2007 roku. W leśniczówce Dziedzinka, w której mieszkała Simona była istna menażeria - zwierzęta chodziły wolno, nierzadko strasząc gości.

"Białowieża szeptem", wspaniały reportaż o polskim "Miasteczku Twin Peaks", był efektem ubocznym pracy nad Simoną. Książka jest zapisem wielu rozmów z mieszkańcami białowieskich wsi. Już samo zdjęcie wybrane na okładkę jest zapowiedzią czegoś niezwykłego, niepokojącego - dopiero czytając można się dowiedzieć, że przedstawia Filimona Waszkiewicza, ostatniego bartnika z jego narzędziem pracy, specjalnymi linami służącymi do wspinania się na drzewa.

Anna Kamińska opowiadała o pracy nad książkami, o rozmowach z rodziną i znajomymi bohaterek, a także o wynajdywaniu informacji w archiwach, by najrzetelniej przedstawić fakty.

Na koniec autorka przygotowała dla czytelników w ramach małego prezentu jedną z gawęd radiowych Simony Kossak.

Pisarka dała się poznać jako niesamowicie sympatyczna osoba, która zaraża swoim entuzjazmem i pogodą ducha. Podczas podpisywania książek po oficjalnej części spotkania chętnie odpowiadała na pytania czytelników, oraz pozowała z czytelnikami do zdjęć.

Podsumowanie stycznia [1/2019]

W przerwie świątecznej starałam się nadrabiać zaległości. Czas urlopu ustawiłam tak, że do pracy wróciłam dopiero 7-go stycznia. Miałam więc dużo czasu dla rodziny oraz na hobby: czytanie, słuchanie płyt, oglądanie zaległych seriali i filmów.



W styczniu królowało u mnie hasło: less waste, czyli jak najmniejsze marnowanie i wyrzucanie zasobów, którymi się dysponuje. Uważam się za osobę oszczędną. Staram się gospodarować pieniędzmi i dobrami w sposób zrównoważony i planuję (np. posiłki) naprzód. Segreguję odpady - pod zlewem mam kosz na śmieci zmieszane, papier i plastik. Oprócz tego mam worek na szkło. Planuję na wiosnę kompostownik. Uszyłam sobie woreczki zero waste, żeby nie brać woreczków foliowych.


🎵🎵🎵 

W nowym roku jeszcze przeżywam stare koncerty: Łąki Łan gościł u nas w maju, ale dawno się tak pozytywnie nie naskakałam. Do najbardziej udanych wydarzeń ubiegłorocznych, w których uczestniczyłam mogę zaliczyć rybnicki koncert Jaromira Nohavicy. Również świetnie bawiliśmy się na koncercie zespołu Chwila Nieuwagi i Kuby Blokesza “Brama Morawska”. Oczywiście Dzieciątko przyniosło nam tę niezwykłą płytę, która niemal nie wychodzi z odtwarzacza.

🎬📀📽️ 

Zdecydowanie polecam film “Ktoś we mnie” nakręcony na podstawie książki Sarah Waters. Nie jest to horror, raczej film psychologiczny i jako taki należy go oglądać. Świetnie zbudowany klimat opierał się również na sugestywnej scenografii i niezwykłych, wręcz portretowych zbliżeniach. Bardzo się cieszę, że twórcy nie poszli na łatwiznę i nie straszyli widza, ale dali mu pole do samodzielnego myślenia. Nie ma może takiej siły rażenia jak niesamowity “Mother!”, ale niewątpliwie jest wart uwagi. Do tego bardzo dobre aktorstwo -Domhnall Gleeson, Charlotte Rampling, Will Poulter, Ruth Wilson. Film ten niestety nie znalazł polskiego dystrybutora.

“Ostre przedmioty” to ośmioodcinkowy thriller powstał na podstawie bestselleru Gillian Flynn pod tym samym tytułem. W rolach głównych możemy obejrzeć Amy Adams oraz Patricię Clarkson, a także Chrisa Messinę. O serialu powiem tylko jedno: rewelacyjny! Bardzo mocny, zaskakujący, wart obejrzenia. Przed oglądaniem nie znałam nawet zarysu fabuły, staram się nie oglądać zwiastunów, nie czytam recenzji ani blurbów książek/filmów, które chce sama odkryć.

Trzeci sezon “Daredevila”. Powinnam napisać o nim chyba osobny post, którego tytuł mógłby brzmieć: nie śpię, bo oglądam Daredevila. Trzecia seria niewątpliwie nawiązuje do pierwszej. Mordobicie jest pierwsza klasa, sceny bójek są niczym krwawy taniec, nawet w warstwie obyczajowej serial nieźle sobie radzi, między innymi za sprawą siostry Maggie, a Kingpin wprowadza nowego, niebezpiecznego gracza. Po zakończeniu DD przerzuciliśmy się na "Punishera" (drugi sezon). Co prawda nie ma w nim miejsca na Liebermana (jego wątek skończył się wraz z zakończeniem pierwszej serii), ale mamy “małą ściemniarę”, która z odcinka na odcinek coraz bardziej zaskarbia nasze serca. Frank nie wychodzi z formy, a Billy jako Jigsaw nareszcie pokazuje na co go stać. Dużo dobrej jatki – dla miłośników gatunku.

Za to trzeci sezon "Człowieka z Wysokiego Zamku" rozczarowuje, bo na trzynaście odcinków mamy tylko jeden, no, góra dwa momenty z prawdziwą akcją, a reszta ciągnie się jak Moda na sukces. Na otarcie łez jak zwykle doskonały Rufus Sewell i zawiązanie nowego wątku do przepracowania w czwartym sezonie.

Pozostając w tematyce nazistowskiej - nadrobiłam doskonały “Kryptonim HHhH”, opowiadający o karierze i śmierci kata Pragi Richarda Heinricha. Na liście jeszcze mam do obejrzenia film “Anthropoid” o tej samej akcji – kiedy go obejrzę, pokuszę się o porównanie.

Obejrzałam w styczniu również:

Hidden Figures ⭐⭐⭐⭐⭐
Spotlight ⭐⭐⭐⭐
The Glass Castle ⭐⭐
Tom a la Ferme ⭐⭐
Papusza ⭐⭐⭐⭐⭐

Oraz po raz kolejny: 

Ratatuj💗 
Perswazje (1995)💗 
Mój Nikifor ⭐⭐⭐⭐⭐

📚📚📚
Właśnie skończyłam (dopiero) szóstą książkę w tym roku. Przeczytane do tej pory:
📚 Koala - Lukasa Bärfussa
📚 Rozświetlona jama - Max Blecher
📚 Poświata - Michael Chabon
📚 Zielone sari - Ananda Devi
📚 Po trochu - Weronika Gogola
📚 Wanda - Anna Kamińska

Rozświetlona jama. Dziennik sanatoryjny - Max Blecher

Max Blecher to rumuński prozaik pochodzenia żydowskiego żyjący w latach 1909-1938. Mając 19 lat wyjechał z rodzinnych stron do Paryża, by studiować medycynę. Jednakże wkrótce po wyjeździe zdiagnozowano u niego wówczas nieuleczalną gruźlicę kręgosłupa. Kolejną dekadę spędził w sanatoriach, pionizowany specjalnymi aparatami i utrzymywany nieruchomo gipsem.


Pisze się, że gdyby nie choroba, która zmieniła jego priorytety, nie zostałby pisarzem. To właśnie pod wpływem przeżyć z okresu choroby powstają jego powieści “Zabliźnione serca”, czy “Zdarzenia w bliskiej nierzeczywistości”. Prowadzi również ożywioną korespondencję z najwybitniejszymi awangardowymi umysłami epoki, Martinem Heideggerem (w 1927 ukazuje się jego “Bycie i czas”), André Bretonem (po pierwszej wojnie światowej powstaje surrealizm), André Gide’m (Gide ma już ugruntowaną pozycję, jego “Lochy Watykanu” ukazały się w roku wybuchu wojny). 

Max Blecher w “Rozświetlonej jamie” przenosi nas do przedwojennych sanatoriów, gdzie egzystują pacjenci terminalni i ci, dla których nie ma miejsca w “zdrowym” społeczeństwie. Dziennik o dusznym klimacie, odrealnionym, jakby świat poza sanatoriami nie istniał. Ówczesne sanatoria, jak można wnioskować z choćby Prousta czy Manna są połączeniem szpitali, hospicjów oraz ekskluzywnych hoteli. Terapie eksperymentalne są niekiedy jedynym sposobem na złagodzenie męczących objawów czy wręcz przedłużenie życia kuracjusza.

Blecher jest w dzienniku niezwykle szczery, nie ma nic do stracenia, więc opisuje świat, w którym żyje oraz swój wewnętrzny świat na równym statusie ontologicznym: sny i jawa przeplatają się spajając w jedno. Ból, śmierć oraz jątrzące się rany nie są tu tematem tabu, bo są zbyt zwyczajne.

Po youtube’owej recenzji Madri nie mogłam nie kupić tej książki. Choć jest niewielka objętościowo, przez swoją prostotę i szczerość wali prosto między oczy. Kilka dni nie mogłam zacząć czytać nic innego.

Tytuł: Rozświetlona jama. Dziennik sanatoryjny
Autor: Max Blecher
Tytuł oryginalny: Vizuina luminată: Jurnal de sanatoriu
Tłumaczenie: Joanna Kornaś-Warwas
Wydawnictwo: Książkowe Klimaty
Rok wydania: 2018
Opis fizyczny: 200 stron, okładka miękka ze skrzydełkami
Gatunek: wspomnienia/dzienniki
ISBN: 978-83-65595-77-5

Po trochu - Weronika Gogola

Weronika Gogola w opowieści “Po trochu” snuje wspomnienia z okresu dzieciństwa i dorastania. W bezpretensjonalny sposób ukazuje świat wsi lat 90-tych. Wszystko powleczone werniksem nostalgii i mam wrażenie, głębokiej miłości do rodziny. Autorka jest przy tym do bólu szczera przeprowadzając przy tym wiwisekcję dorastania.


“Po trochu” to również pieśń o odchodzeniu, umieraniu, które wpisane jest w nasze życie niczym rewers monety. Odchodzą zwłaszcza mężczyźni, Gogole nie dożywają pięćdziesiątki, a znajomi i koledzy umierają w wypadkach jeżdżąc po pijanemu. Kobiety z podniesionym czołem znoszą swój los. Ta miniaturowa saga rodzinna pełna jest bowiem duchów snujących się na kartach książki.

Momentami miałam wrażenie swoistego anachronizmu – czy autorka rzeczywiście jest młodsza ode mnie i opisuje życie na przełomie wieków, czy jednak snuje gawędy o życiu, które odeszło już dawno temu? Gdyby nie wstawki o bojówkach czy walkmanach dałabym sobie rękę uciąć, że Gogola opisuje lata 60-te! I w pewnym momencie uderzył mnie pewien fakt - i Weronika Gogola i Jakub Małecki tak cudownie piszą o polskiej prowincji, z taką dozą nostalgii, a przy tym tak szczerze i ponadczasowo, chociaż nie są to laurki, a raczej obrazy malowane słowem. 

Szczerze polecam. Szczególnie równolatkom. Jeśli lubicie lekko nostalgiczne klimaty koniecznie sięgnijcie do Znaków szczególnych Pauliny Wilk.

Tytuł: Po trochu
Autor: Weronika Gogola
Wydawnictwo: Książkowe Klimaty
Rok wydania: 2017
Opis fizyczny: 180 stron, okładka miękka ze skrzydełkami
Gatunek: powieść
ISBN: 978-83-65595-51-5

Koala - Lukas Bärfuss

W serii Ossolineum "Z kraju i ze Świata" ukazało się dotychczas 5 powieści. Jedną z nich jest powieść-esej szwajcarskiego autora Lukasa Bärfussa "Koala".

Czterdziestokilkuletni, pracujący w noclegowni brat przyrodni narratora popełnia samobójstwo. Po długiej nieobecności w rodzinnym mieście bohater musi się zmierzyć z przeszłością zmarłego, i co naturalne, z jego krokiem. "Paraliżował mnie swoim czynem, przez swoje samobójstwo wdzierał się w moją codzienność tak jak nigdy nie czynił tego za życia".


Samobójstwo brata staje się przyczynkiem do głębszego zastanowienia nad zjawiskiem jako takim. Samobójstwo jako kontestacja rzeczywistości, jako wyraz buntu, pragnienie wypisania się z życia. Zjawisko powszechne, jedna z opcji. "Samobójstwo, stwierdziłem, było powszechną śmiercią, pospolitą niczym krótkowzroczność."

Jednocześnie przezwisko brata z dzieciństwa staje się pretekstem do snucia analogii między charakterem brata jako człowieka a tytułowym torbaczem. Autor snuje refleksje o narodzinach nowego świata, narodzinach pełnych bólu i śmierci. Z niemal reporterską precyzją przytacza Bärfuss historie zesłanych za drobne kradzieże pomywaczek, złodziejaszków i zabójców. Pojawienie się białego człowieka na niegościnnym ladzie, jak w Afryce Josepha Conrada, zwiastuje nie tylko zagładę gatunków, ale i unicestwienie tubylczych plemion. Autor kładzie nacisk na niemal wirusową ekspansję zachodniej cywilizacji stawiając jej jad na równi z konsumpcyjnym stylem życia.

Bierność według naszego społeczeństwa jest czymś nieakceptowalnym. O ile koali jako zwierzęciu przypięliśmy łatkę zwierzątka sympatycznego, misia-przytulanki, to bierny człowiek nie ma prawa istnieć, jest wybrykiem natury, błędem systemu.


Tytuł: Koala
Autor: Lukas Bärfuss
Tytuł oryginalny: Koala
Tłumaczenie: Arkadiusz Żychliński
Posłowie: Grzegorz Jankowicz
Wydawnictwo: Ossolineum
Rok wydania: 2017
Opis fizyczny: 180 stron, okładka miękka ze skrzydełkami
Gatunek: powieść
ISBN: 978-83-65588-20-3

Bullet Journal [po dwóch latach]

Powiem otwarcie – gdyby nie bullet jurnal z pewnością byłoby ze mną kiepsko! Takie poukładane zapiski królują u mnie już trzeci rok i jestem więcej niż zadowolona, że odkryłam bu-jo dla siebie.

W 2018 roku zdecydowałam się prowadzić agendę w kalendarzu Midnight Steel Paperblanks o formacie midi horizontal. Niestety, nie był to najlepszy wybór, bo jak się przekonałam, potrzebuję więcej miejsca. W czasie największego natłoku, czyli w czasie roku szkolnego, a najbardziej w październiku, kiedy mamy Rybnickie Dni Literatury, strony miałam zapełnione na maksa!

W tym roku będę pisała w planerze Paperblanks modelu z serii Safavid, formatu ultra. 240 stron w kropki.

 

Po roku przerwy wracam do dużego formatu, ale nadal jestem wierna firmie P. Kiedy tylko dowiedziałam się, że będą plannery w kropki, oczywiście musiałam sobie taki kupić. Uwierzcie mi, od chwili kupna na Targach Książki w Krakowie nie mogłam się doczekać, kiedy zacznę go używać na co dzień. (Ale najpierw musiałam skończyć kalendarz.)

Piszę naprawdę dużo. Robię naprawdę masę notatek, a dodatkowo sporządzam codzienne listy zakupów, spraw do załatwienia oraz spraw szkolnych mojego synka (kiedy wypadają zastępstwa, co przynieść na plastykę, etc.). Do tego dochodzi notowanie prywatnych zapisków w osobnym zeszycie – tym razem wykorzystałam zakup z kwietnia, kiedy odwiedziłam Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. Jestem z niego bardzo zadowolona, ma dobrej jakości kartki koloru kości słoniowej z czerwonymi liniami. Do tego ładna, twarda okładka, tasiemka-zakładka i gumka. Kiedy skończę w nim pisać zabiorę się za kolejny Gorjuss – ten dostałam od Agnes z Dowolnika. Mam jeszcze czarną Rhodię z Pen Show w 2017 roku - tam lądują moje notatki z historii. 



Przekonałam się do kropek (zarzekała się żaba błota). Coraz bardziej cieszą mnie również małe doodle. Uczę się także sporządzania notatek graficznych. Moje zeszyty (do cytatów mam osobny, do pracy również) pełne są maleńkich rysuneczków, które są dla mnie miłą odskocznią od codziennej pisaniny. 



Kupiłam sobie biały żelopis. Często rysunki i napisy wykonuję dość grubym żelopisem PaperMate. Stale korzystam z cienkopisów Stabilo. Codzienne notatki sporządzam piórem wiecznym, a w “prywatnym” zeszyciku maczanym ze ściętą stalówką (piszę swoim charakterem pisma, do kaligrafii mam oczywiście osobny zeszyt – czasami mam wrażenie, że mam więcej zeszytów niż moje dziecko!). Niestety, papier z Paperblanks nie przyjmuje moich maczanek i nawet zakreślacze nieładnie przebijają.

 

Co działa?

Listy. Robię dużo list - książek przeczytanych, do przeczytania, filmów do obejrzenia, rzeczy do kupienia do domu, projektów do wykonania.

Tygodniówki i kalendarz na bieżący miesiąc. Ponadto, kiedy wyrysowuję nowe tygodnie czy kalendarz na miesiąc, miło spędzam przy tym czas, odstresowuje mnie to.

Co się zmieniło?

Zaczynam doceniać możliwości kołonotesów: można je rozłożyć na płask i notować bez obawy, że zeszyt się nagle zamknie. Kupiłam dwa kołozeszyty: do pracy w kratkę firmy Oxford z serii Floral w zastępstwo Qubooka, który zdał egzamin śpiewająco, ale się skończył. Do domu specjalnie na cytaty i wrażenia z lektur kupiłam kołozeszyt w linie, jakiś no name, ale pisze się w nim dobrze. Z obu jestem bardzo zadowolona. I w ten sposób odczarowałam sobie kołonozeszyty. 







Więcej rysuję. Nie są to może jakieś wiekopomne szkice, ale małe doodle i graficzne notki. Strasznie spodobały mi się tygodniówki inspirowane filmami, postaciami lub książkami. Mam taki mały plan ładnie ozdabiać tygodniówki, a Pinterest oraz Instargam są niezastąpionymi źródłami inspiracji w tym temacie. Oczywiście musiałam od razu zacząć od Harry’ego Pottera. Nie brakuje również prostoty (i sukulentów).


No i sięgnęłam po kropki. Długo to trwało, ale zdecydowanie ułatwiają pisanie i rysowanie np. tabelek. Chociaż na drugim miejscu jest zeszyt gładki. Od śnieżnobiałego wolę papier w kolorze kości słoniowej.

Co średnio działa?

Trackery. Około tygodnia przestaje je uzupełniać. Ale nadal je rozpisuję.

Artjournaling. Nie działa, bo w moim maleńkim kalendarzu nie było na to miejsca. Być może teraz się to zmieni, bo nie brak mi pomysłów. Gorzej z wykonaniem 😉

Nowości?

Kolekcje seriali. Ten planner jest naprawdę obszerny i oprócz zwyczajnego kalendarza zmieszczą się w nim inne, ważne rzeczy, takie jak na przykład rozkład jazdy autobusów, a także adresy i numery telefonów, które miałam zazwyczaj w innym notesie. 

Zobacz także:  

Bullet Journal - moje początki

Bullet Journal [po roku].

Na insta będę wrzucała bieżące tygodniówki.

Lista do przeczytania

Lista książek do przeczytania zamiast się skracać - rozrasta się i pęcznieje. Z jednej strony niezmiernie mnie to cieszy, bo to oznacza, że jest mnóstwo wartościowej literatury, w tym - co cieszy mnie jeszcze bardziej - najnowszej!
Na mojej liście do przeczytania na "już" znajdują się:


Rozświetlona jama - Max Blecher
Typografia - Eric Gill
Mężczyźni objaśniają mi świat - Rebecca Solnit
Nie ma - Mariusz Szczygieł
Jezioro - Bianca Bellova
Niewidzialni - Roy Jacobsen
Eseje - W. B. Yeats
Opowiadania - Joseph Conrad
Joseph Conrad i narodziny globalnego świata - Maya Jasanoff
Widzi mi się - Zadie Smith
Kronika pewnego miasta - P. Prevelakis
Autobiografie - Thomas Bernhard
Zielone Sari - Ananda Devi


Powyższa lista to stosik usypany na komodzie w moim pokoju;) Poniższa to przeważnie książki odkładane z roku na rok, które z coraz większym wyrzutem patrzą na mnie z regałów;)

  1. 40 zasad miłości - Elif Şafak
  2. A pair of blue eyes - Thomas Hardy
  3. Archipelag GUŁag - Aleksander Sołżenicyn
  4. Architektura nowoczesna. Wykłady - Frank Lloyd Wright>
  5. Bękart ze Stambułu - Elif Şafak
  6. Blaszany bębenek - Günter Grass
  7. Boże igrzysko - Norman Davies
  8. Bóg rzeczy małych - Arundhati Roy
  9. Bracia Karamazow - Fiodor Dostojewski
  10. Chłopi - Władysław Stanisław Reymont
  11. Ciemne oblicze - Wasilij W. Rozanow
  12. Ciężkie czasy - Charles Dickens
  13. Cisza w Pradze - Jaroslav Rudiš 
  14. Co dalej, szary człowieku? - Hans Fallada
  15. Córka Stalina - Rosemary Sullivan
  16. Cynkowi chłopcy - Swiatłana Aleksijewicz
  17. Czasomierze - David Mitchell
  18. Das Album - Piotr Strzałkowski
  19. Dawid Copperfield - Charles Dickens
  20. Depesze - Michael Herr
  21. Doktor Żywago - Borys Pasternak
  22. Droga - Cormac McCarthy
  23. Druga płeć - Simone de Beauvoir
  24. Dzieci Arbatu - Anatolij Rybakow
  25. Dzienniki - Anais Nin
  26. Dziewczyna z poczty - Stefan Zweig
  27. Egipcjanin Sinuhe - Mika Waltari
  28. Egipski sędzia - Christian Jacq [trylogia]
  29. Ewangelia według Piłata - Eric-Emmanuel Schmitt
  30. Germinal - Émile Zola
  31. Godzina detektywów - Jurgen Thorwald
  32. Hańba - John Maxwell Coetzee
  33. Hellboy
  34. Igrzyska śmierci - Suzanne Collins 
  35. Indyjska wiosna Uny - Rumer Godden
  36. Inny świat - Gustaw Herling-Grudziński
  37. Inteligencja kwiatów - Maurice Maeterlinck
  38. Izrael oswojony - Ela Sidi
  39. Jesień średniowiecza - Johan Huizinga
  40. Jezioro - Bianka Bellova
  41. Język rzeczy - Dan Sudjic
  42. Każdy umiera w samotności - Hans Fallada
  43. Klasztor i miłość - Charles Reade
  44. Kobieta w bieli - Wilkie Collins
  45. Kobiety, które zawładnęły Europą - Jean des Cars
  46. Kronika małomiasteczkowego cmentarza - Isidora Sekulić
  47. Kronika pewnego miasta - Pandelis Prevelakis
  48. Kroniki portowe - Annie Proulx
  49. Krzyżacy - Henryk Sienkiewicz
  50. Krytyka zbrodniczego rozumu - Michael Gregorio
  51. Książka - Keith Houston>
  52. Lalkarz z Krakowa - R.M. Romero
  53. Listy - Joyce
  54. Listy - Kafka
  55. Listy - Puszkin
  56. Listy - Rilke
  57. Listy z podróżny do Ameryki - Henryk Sienkiewicz
  58. Małe kobietki - Louisa May Alcott
  59. Małe ogniska - Celeste Ng
  60. Matka - Maksym Gorki
  61. Maria Antonina - Stefan Zweig
  62. Mężczyźni objaśniają mi świat - Rebecca Solnit
  63. Mistrz - Colm Toibin
  64. Młyn nad Flossą - George Eliot
  65. Muzeum dusz czyśćcowych - Stefan Grabiński
  66. My z Jedwabnego - Anna Bikont
  67. Na nieludzkiej ziemi - Józef Czapski
  68. Na Zachodzie bez zmian - Erich Maria Remarque
  69. Niedziela, która zdarzyła się w środę - Mariusz Szczygieł
  70. Noc i dzień - Virginia Woolf
  71. Obietnica poranka - Romain Gary
  72. Odczuwanie architektury - Steen Eiler Rasmussen
  73. Ogniem i mieczem - Henryk Sienkiewicz
  74. Pamiętnik Dawida Rubinowicza
  75. Pamiętnik Mary Berg
  76. Pan Wołodyjowski - Henryk Sienkiewicz
  77. Pełnia życia panny Brodie - Muriel Spark
  78. Peregryn Pickle - Tobias Smollett
  79. Podróż w świat - Virginia Woolf
  80. Podróże z Herodotem - Ryszard Kapuściński
  81. Pogrzebany - Jussi Adler-Olsen (#5 Departament Q)
  82. Pogrzebany olbrzym - Kazuo Ishiguro
  83. Potop - Henryk Sienkiewicz
  84. Przez kraj ludzi, zwierząt i bogów - Antoni Ferdynand Ossendowski
  85. Przygody dobrego wojaka Szwejka - Jaroslav Hašek
  86. Puttermesser - Cynthia Ozick
  87. Ruth - Elizabeth Gaskell
  88. Sen Brunona - Iris Murdoch
  89. Siedemnaście mgnień wiosny - Julian Siemionow
  90. Sophie's Choice - William Styron
  91. Stulecie chirurgów - Jurgen Thorwald
  92. Stulecie detektywów - Jurgen Thorwald
  93. Sufi - Elif Şafak
  94. Swing Time - Zadie Smith
  95. Szerokie morze Sargassowe - Jean Rhys
  96. Szpital Przemienienia - Stanisław Lem
  97. Sztuka budowania - Jan Knothe
  98. Ścieżki północy - Richard Flanagan
  99. Śladami Steinbecka - Geert Mak
  100. Świat według Garpa - John Irving
  101. Targowisko próżności - William Makepeace Thackeray
  102. Tęcza Grawitacji - Thomas Pynchon
  103. The Trumpet-Major - Thomas Hardy
  104. Umiłowana - Toni Morrison&
  105. Warszawskie małe ojczyzny - Olgierd Budrewicz
  106. White Cargo - Don Jordan
  107. Wihajster do godki - Barbara Szmatloch
  108. Widzi mi się - Zadie Smith
  109. Wielcy zapomniani. Polacy, którzy zmienili świat - Marek Borucki
  110. Witajcie w ciężkich czasach - Doctorow
  111. Wojna nie ma w sobie nic z kobiety - Swietłana Aleksijewicz
  112. Zabić Lincolna - Martin Dugard, Bill O'Reilly
  113. Zachować swój świat - Nadine Gordimer
  114. Zapach kwiatów i śmierci - Nadine Gordimer
  115. Zestaw do śmierci - Susan Sontag
  116. Zły - Leopold Tyrmand
  117. Znachor/Profesor Wilczur - Tadeusz Dołęga-Mostowicz
  118. Znaczy kapitan - Karol Olgierd Borchardt
  119. Życie Charlotte Brontë - Elizabeth Gaskell
  120. Źle urodzone. Reportaże o architekturze PRL - Filip Springer

Małe podsumowanko [2018 r.]

Kochani, już dni odliczamy do 2019 roku i żegnamy ten bieżący, 2018 rok. Czas na małe czytelnicze podsumowanko.

Miałam w tym roku przesilenie i niemal pół roku blog leżał odłogiem. Chciałam zrezygnować z pisania, kusił przycisk z napisem "kasuj blog". Jednak jakoś się ta śnieżka z rozpędu toczy i po dość długiej absencji piszę dalej.

W tym roku przeczytałam równiutko 80 tytułów. Z czego jedynie 18 własnych i 6 recenzenckich. Najlepsze książki przeczytane w tym roku to niewątpliwie "Dygot", "Kompleks Portnoya", "Stryjeńska. Diabli nadali", "Kronika zapowiedzianej śmierci", "Walden" oraz "Światło, którego nie widać". Jestem w trakcie książki odłożonej jeszcze w czasie wakacji - doczytuję w czasie świątecznego urlopu "Wojnę i pokój".

Moje literackie odkrycia roku? Z pewnością sięgnę po więcej książek Elżbiety Cherezińskiej i Jakuba Małeckiego.

Czekałam i doczekałam się kolejnych tomów serii o Departamencje Q, nowej profesorowej Szczupaczyńskiej i czwartego Cormorana Strike'a.

Napisałam 49 postów (jeszcze dwa do końca roku). 6 mniej niż przed rokiem. Posty nie-recenzyjne to przeważnie polecanki, relacje ze spotkań autorskich, podsumowania, ale i napisałam tekst o audiobookach a także o naprawie książek taśmą grzbietową.

Moim największym sukcesem było trzykrotne prowadzenie spotkań autorskich - z Wojciechem Chmielarzem, Wojciechem Jagielskim i Jakubem Małeckim. Wszyscy trzej autorzy byli wspaniałymi rozmówcami i dali się poznać od najlepszej strony, odpowiadając wyczerpująco na moje pytania.

 

Jak co roku na krakowskich i katowickich targach zostawiłam majątek. Zresztą co miesiąc idę do mojej ulubionej księgarni "pooglądać" i wynoszę naręcza książek. No i może by je tak zacząć w końcu czytać?! Bo przyznam się szczerze, że to moja największa porażka: jakoś nie znika moja lista do przeczytania, wręcz przeciwnie - rośnie!

W życiu prywatnym małe przemeblowanie, ale w sensie pozytywnym: przeprowadziliśmy się. Oczywiście potrzebowałam nowych regałów i teraz mój salon wygląda tak: 

 Plany na 2019 rok? Więcej czytać. I odkreślać z listy.

🎄🎄🎄 Serdeczne życzenia 🎄🎄🎄

Kochani, życzę Wam zdrowych, spokojnych i szczęśliwych Świąt Bożego Narodzenia oraz szczęśliwego, pełnego kreatywności i pozytywnej energii Nowego Roku 2019! Niech Dzieciątko przyniesie Wam super książki, ulubione słodkości, ale i dużo miłości od najbliższych. Zapracowanym życzę spokoju, chorowitym - zdrowia, smutnym - nadziei, tym, którzy wyznaczają sobie cele - ich spełnienia.


SETNA STRONA POLECA: WYDAWNICTWA #2

Dzisiaj kolejne pięć wartych polecenia wydawnictw. Myślę, że pierwszego wymienionego nie trzeba przedstawiać, niemniej jednak postanowiłam je ująć w zestawieniu. Wszystkie wymienione przeze mnie wydawnictwa są niszowe, specjalizują się w dobrej literaturze. Na niektóre zwróciłam uwagę dopiero niedawno, inne znam od jakiegoś czasu. Nie wydają literatury masowej. Przeważnie można znaleźć w ich ofercie niebanalną literaturę zagraniczną, niekoniecznie anglojęzyczną, oraz ciekawe propozycje polskich prozaików, a także wyśmienita eseistykę o zróżnicowanej tematyce, po którą warto sięgnąć.


„Istniejemy od 2008 roku. Dzielimy się z czytelnikami tym, co nas interesuje i co uważamy za ważne. Chcemy zrywać z kulturowymi stereotypami i uprzedzeniami, wprowadzać w obieg polskiej kultury nowe tematy, inne wrażliwości i świeżą estetykę.
Publikujemy literaturę piękną i literaturę faktu tworzone przez autorów z Afryki, Azji i Karaibów. Wydajemy eseistykę oraz książki poświęcone projektowaniu, architekturze i sztuce. Wraz z Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie współtworzymy serię „mówi muzeum”. Czerpiemy z tradycji i doświadczeń europejskiej sztuki książki; nazwa zobowiązuje — słowo „karakter” w szesnastowiecznej polszczyźnie oznaczało krój pisma.”*

Książki:
Depesze – Michael Herr
prawie wszystko Susan Sontag
Dlaczego nie rozmawiam już z białymi o kolorze skóry - Reni Eddo-Lodge
Rzeczy, których nie wyrzuciłem - Marcin Wicha
Mężczyźni objaśniają mi świat - Rebecca Solnit

Wydawnictwo Afera 
„Jesteśmy nowoczesnym wydawnictwem z pasją. Naszym celem jest promowanie dobrych autorów w bezprecedensowy sposób. Nastawiamy się na wprowadzanie na rynek polski tytułów, które odniosły już sukces za granicą, jak i na polskich autorów, którzy jeszcze nie zostali odkryci. 
Czechy to bliski nam kraj, gdzie nie brakuje talentów literackich. Stąd nasze duże zainteresowanie pisarzami zza południowej granicy. 
Wynajdujemy najciekawsze nowości, pozycje bestsellerowe i uhonorowane prestiżowymi nagrodami. Wprowadzamy na polski rynek czeskich autorów spoza ogranego mainstreamu. Kładziemy nacisk na wysoką jakość przekładu i estetykę wydania. 
Znajdą Państwo u nas m.in. książki najlepszego obecnie czeskiego humorysty Petra Šabacha; uznanego za najlepszego czeskiego pisarza dekady Jana Balabána; młodych, zdolnych autorek: Petry Soukupovej i Kateřiny Tučkovej; serię dla dzieci Czeska Bajka i coś dla fanów języka czeskiego. Wydaliśmy też nowe pozycje czeskich autorów, którzy już wcześniej byli obecni na polskim rynku: Petry Hůlovej i Emila Hakla. W grudniu 2015 ukazała się u nas pierwsza publikacja z serii Nowe Polskie; powieścią Ivy Prochazkovej rozpoczęliśmy serię Czeskie Krymi.“

Książki:
Jezioro - Bianca Bellová
Ja, Olga Hepnarowa - Roman Cílek
Boginie z Žítkovej - Kateřina Tučková
Pod śniegiem - Petra Soukupova
Zostańcie z nami - Marek Šindelka

Wydawnictwo KEW 
"Kolegium Europy Wschodniej jest fundacją założoną w roku 2001 z inicjatywy Jana Nowaka-Jeziorańskiego, legendarnego „Kuriera z Warszawy”, wieloletniego dyrektora Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa. Pozostali założyciele to: Miasto Wrocław, Samorząd Województwa Dolnośląskiego, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Dom Spotkań im. Angelusa Silesiusa, Fundacja Krzyżowa dla Porozumienia Europejskiego i Stowarzyszenie na rzecz Kultury Europejskiej."

Książki:
Automat z wodą gazowaną z syropem lub bez. Powieść mińska - Uładzimir Niaklajeu
Załzawione okulary – Gogi Gwaharia
Ukojenie dla drzewa Adama - Inga Žolude
Elegia o śpiewających drzwiach i inne wiersze - Bohdan-Ihor Antonycz
Mam na imię Marytė - Alvydas Šlepikas


Wydawnictwo Austeria  
Austeria to wydawnictwo krakowskie specjalizujące się w literaturze jidysz, albumach oraz esejach.

Książki:
wszystko Josepha Rotha
Czerwone listy. Eseje frankistowskie o literaturze polskiej – Adam Lipszyc
Opowiadania z zabitego miasteczka - Kalman Segal
Książka o Sycylii – Jarosław Iwaszkiewicz
Notatki komiwojażera - Szolem Alejchem


Wydawnictwo 2d2 
Wydawnictwo specjalizuje się w esejach oraz podręcznikach typografii i designu.

Książki:
Elementarz stylu w typografii - Robert Bringhurst
Teoria widzenia - Władysław Strzemiński
Jak projektuję książki - Friedrich Forssman
Dizajn i sztuka - Bruno Munari
Esej o typografii - Eric Gill

Cytowane są fragmenty "o nas" z zakładek poszczególnych wydawnictw. 

Archiwum