- Potrafię panią uszczęśliwić...

- Potrafię panią uszczęśliwić - mówił spoza krzaku wpatrzony w kark odwróconej od niego dziewczyny. - Za rok lub dwa miałaby pani pianino; teraz żony farmerów coraz częściej kupują sobie pianina, a jeszcze zacznę pilnie wprawiać się w grze na flecie, abyśmy wieczorami mogli grywać razem.

- Owszem, to by mi się podobało.

- Kupiłbym za dziesięć funtów taka lekka bryczuszkę do wyjazdu na targ; mielibyśmy ładne kwiaty i drób, to jest kury i koguty, gdyż uważam, że są pożyteczne - mówił lawirując pomiędzy poezją i prozą.

- Bardzo by mi się to podobało.

- ...i pod szkłem grządkę ogórków, jak prawdziwi państwo.

- Tak, tak...

- A po ślubie dalibyśmy do gazety ogłoszenie w rubryce matrymonialnej.

- Ach, to byłoby wspaniale!

- ...a w łóżeczkach dzieci, jedno w drugie sami chłopcy. A zaś w domu, przy ognisku, co spojrzę, to zobaczę panią, a pani, co spojrzy, to zobaczy mnie.

- Zaraz, zaraz, proszę być przyzwoitym.

(...) Gabriel nie przestawał wpatrywać się w czerwone jagody głogu tak uporczywie, że w przyszłości dzika róża stała się dla niego niejako symbolem miłosnych oświadczyn.


Z dala od zgiełku tłumu - Thomas Hardy


Zdjęcie pochodzi ze strony http://www.britmovie.co.uk/films/Far-from-the-Madding-Crowd_1967/

6 komentarzy:

  1. Piękne i romantyczne. Takie niby przyziemne marzenia, a jak wspaniałe.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawy cytat - pokazuje prozę codzienności, która wcale nie musi być nudną rutyną. Wystarczy mieć obok siebie kogoś, kto uczyni codzienność niezwykłą ;)

    Thomasa Hardy kojarzę - mam jedną jego książkę w swoich zbiorach. Kiedyś zapoznam się bliżej z jego twórczością.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ach żeby tak się ze sobą teraz rozmawiało! Za każdym razem jak oglądam "Pożegnania" Hasa i się przysłuchuje dialogom jej i jego (wtedy kiedy odpoczywają w Podkowie Leśnej na trawie) ściska mnie w dołku. Dlaczego już nikt tak ze sobą nie rozmawia?:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie czytam. :) Dorwałam jakiś czas temu na allegro pierwsze wydanie, starsze ode mnie, w twardej okładce, jeszcze pachnące biblioteką. Chociaż powieści Hardego są raczej dość ponure, tutaj książka zaskakuje humorem. Jestem ciekawa jakie jest "Pod drzewem zielonym".
    "Lawirując pomiędzy poezją, a prozą." - Dla takich właśnie zgrabnych zdań warto sięgnąć po tą książkę. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Niby to wszystko takie banalne, ale jednak coś w tym jest :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...