Nie przychodzę do Was z recenzją, ale z autopromocją.
Rozarium pisałam dwa i pół roku. Sporo czasu, ale było warto. Ubrałam w słowa wszystko, co grało mi wówczas w duszy. Uwielbiam okres schyłku czasów wiktoriańskich i oprócz czytania powieści osadzonych w tych realiach, sporo czytam (i oglądam) o wiktorianach i ich mentalności.
Pomysł na pisanie nie wziął się znikąd. Oczywiście najprościej byłoby
stwierdzić, że zasugerowałam się chociażby Thomasem Hardym, którego
pisarstwo jest dla mnie kompasem na oceanie literatury. Ale Rozarium
powstało z marzeń, takich przedsennych, które miały mnie wprawić w miły
nastrój. Historia Rose znacznie wyewoluowała, postaci poboczne, mam
nadzieję, żyją własnym życiem, a sytuacje wykreowane są tak, jakby mogły
ułożyć się w prawdziwym życiu. Ironia losu, tragedia dobrych intencji,
przewrotność i fatum. Całość zamknięta w klamrę, która pokazuje, jak
drwi z nas los. Choćby rozdział o psie; Gertie nie jest złą osobą, jest
matką, która odebrała zachowanie psa tak, a nie inaczej. Zwierzę stało
się ofiarą nieporozumienia. Jest taki fragment w Z dala od zgiełku,
gdzie pies pomaga ciężarnej Fanny dojść do przytułku, za co spotyka go
„ludzka niewdzięczność”. Thomas Hardy już wówczas w latach 70. XIX wieku
zauważył brak empatii względem zwierząt, które w tamtych czasach były
traktowane utylitarnie. Również w stosunkowo nowej książce, Szkarłatny
płatek i biały (2002 rok wydania), Michel Faber daje nam wgląd w
mentalność epoki i empatię wobec zwierząt (wspaniały fragment z koniem).
Wracając do meritum; chciałam przenieść czytelnika do prawdziwego
świata, z jego zapachami, dźwiękami, fakturami, specyficznymi potrawami i
życiem – nie romantyzowanym, a zwyczajnym. Miłość, uczucia i relacje są
nam potrzebne i nimi także obdarzyłam moich bohaterów. Tom musi wybrać
między obowiązkiem a prawdziwą miłością, a Rose może to zaakceptować i
żyć z podniesionym czołem lub może poddać się i tonąć w nieszczęściu.
Jako pani własnego losu wybrała życie.
I jest jeszcze Peter Harris. Postać tragiczna, która jest dla mnie symbolem człowieka zawieszonego między epokami.
Na podróż w czasie zaproszę Was nie raz. Rozarium polecam z całego pisarskiego serca.
Na podróż w czasie zaproszę Was nie raz. Rozarium polecam z całego pisarskiego serca.
.jpg)