Tysiąc wspaniałych słońc, to książka smutna, brutalna, szokująca. W tle hańby i cierpienia głównych bohaterek wyłania się obraz kraju systematycznego niszczonego przez kolejne władze. Komuniści dali kobietom prawo do nauki, ale korzystały z niego tylko kobiety z miasta. Potem kolejni watażkowie rujnowali Afganistan, aż do przejęcia władzy przez talibów, którzy odebrali kobietom resztki wolności: miały chodzić w burkach, nie mogły pracować, a po ulicach miały poruszać się tylko i wyłącznie w towarzystwie mężczyzn. Kobieta miała być niczym, kobieta była - według talibów - mniej warta niż koza. Już na samym początku Nana, matka Mariam mówi do córki: Tak jak igła kompasu zawsze wskazuje północ, tak oskarżycielski palec mężczyzny zawsze znajdzie kobietę.
Po książkę sięgnęłam na DKK. Jakoś nigdy nie ciągnęło mnie w te klimaty. Zaczęłam opornie. Ale w miarę czytania, aż przecierałam oczy ze zdumienia. To, w jaki sposób Hosseini pisze o zwykłych ludziach, o nielegalnym oglądaniu Tytanika na wideo, o chłostach i sierocińcu, dobrych i złych ludziach... Warto, warto, na prawdę trzeba przeczytać tę książkę! Na skrzydełku książki jest informacja o wcześniejszej książce tego autora; czytaliście Chłopca z latawcem? Mam wielką ochotę po nią sięgnąć.
Zgadzam się z Twoją opinią. Czytałam tę książkę z zapartym tchem i z oczami jak 5 złotówki z przerażenia. Również polecam!
OdpowiedzUsuńPamiętam jak mną wstrząsnęła ta książka, nie mogłam się od niej oderwać, nie liczył się egzamin, sen - nic! Porażające, dlugo ją przegryzałam, długo biłam się myślami. Polecam Ci również "Chłopca z latawce" jestem pewna, że też nie pożałujesz :)
OdpowiedzUsuńDlatego własnie kiedy słyszę, że emancypacja nie była dla kobiet niczym dobrym to dostaję nagłej wysypki. Czytałam tyko "Chłopca z latawcem":)
OdpowiedzUsuńczytałam "CHłopca z latawcem" - to jedna z moich ukochanych powieści. Wspaniała opowieść o winie i odkupieniu. Polecam.
OdpowiedzUsuńA na mojej półce czeka już " Tysiąc..." biorę się za tę książkę zara po "Kato-tacie"
mam ją na liście "do przeczytania "
OdpowiedzUsuńObie książki są w mojej bibliotece - jedną zamówiłam, drugą wciągnęłam nalistę "do przeczytania", która ciągle się wydłuża.
OdpowiedzUsuńAgata, dziękuję, że byłaś ze mną w tych trudnych chwilach...
Motylek
Na prawdę polecam; gdyby ktoś miał ochotę podyskutować o tej książce, a jest z Rybnika, to zapraszam 15-go o 17-stej do gmachu biblioteki głównej na DKK.
OdpowiedzUsuń