Gra anioła - Carlos Ruiz Zafón

Gra Anioła na powrót przeniosła mnie do dawnej Barcelony Carlosa Ruiza Zafona. Druga część cyklu o Cmentarzu Zaginionych Książek rozgrywa się w przedwojennej scenerii zaułków, opuszczonych willi i placów miasta Gaudiego.
Tym razem głównym bohaterem jest David Martin, młody powieściopisarz uwikłany w tajemniczą intrygę. Martin od najmłodszych lat zafascynowany był słowem pisanym, nic dziwnego, że sam sięgnął po pióro i stał się jednym z najbardziej rozpoznawanych pisarzy Barcelony. Ojciec nie był skąpy i mimo biedy, w której żyliśmy, starał się dawać mi jakieś drobne, bym mógł, jak inne dzieciaki z sąsiedztwa kupić sobie słodycze. Był pewien, że wydaję je na dropsy z lukrecji, pestki i cukierki, ale ja chowałem je w puszce po kawie i kiedy odłożyłem pesetę lub więcej, biegłem kupić książkę. Najbardziej lubiłem księgarnię Sempere i Synowie na ulicy Santa Ana. Te pachnące starym papierem i kurzem pomieszczenia były moim sanktuarium i schronieniem
Jakież było moje zdziwienie, kiedy przeczytałam przedostatnie zdanie i rozpoznałam tę księgarenkę; tak się bowiem w uniwersum Zafona dzieje, że przenikają się światy postaci i spotykamy Sempere młodszego, który, jak można się domyślać będzie ojcem Daniela Sempere, bohatera poprzedniej części cyklu.  
Gra Anioła jest powieścią na wskroś gotycką. Mamy tu szereg frenetycznych motywów: nawiedziony dom "z wieżyczką", diabolicznego pryncypała-wydawcę Andreasa Corellego, tajemnicze zbrodnie, nadprzyrodzone i niewytłumaczalne incydenty, wreszcie szaleństwo, które prowadzi do samobójstwa...
Powieść liczy sobie przeszło sześćset stron, które czyta się niezwykle szybko. Niestety, powieść nie jest aż tak wybitna jak Cień wiatru, niemniej jednak mam zamiar sięgnąć po Więźnia nieba, czyli trzecią część cyklu. 



6 komentarzy:

  1. Kiedyś kupiłam "Grę anioła" dosłownie za grosze, nie mając jeszcze wtedy świadomości, że to jest drugi tom cyklu. Zaczęłam czytać, ale nie skończyłam. Coś mi nie zagrało. Muszę koniecznie najpierw wziąć się za "Cień wiatru".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie koniecznie, cykl można czytać od środka, od końca... Być może po prostu ten typ powieści Ci nie leży. Ale Cień wiatru polecam, bo wciąga niesamowicie.

      Usuń
  2. Fascynują mnie powieści gotyckie, dlatego muszę przeczytać, ale preferowałabym pierwszą część.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam jakiś czas temu, jak i inne powieści Zafona - osobiście "Cień wiatru" uważam za najlepszą jego książkę.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...