Wieniedikt Jerofiejew razy dwa

No, jakże to tak można leżeć w trumnie? Tak po prostu, zwyczajnie leżeć?
Żeby chociaż czymś przykryli... Bo inaczej ja przecież mogę się zdradzić. Mimo woli drgnie ręka albo... jeszcze coś innego.
A położyli mnie jakby dla śmiechu. Położyli i czekają, aż się czymś zdradzę... Westchnę albo poruszę...
Nawet oczu nie wolno otworzyć... Otworzę - a oni stoją i patrzą...
Umarłemu, na ten przykład, wszystko wolno... Umarły może leżeć z otwartymi oczami. I tak nikogo nie zobaczy. Pewnie mu się zdaje, że nikt na niego nie patrzy. Dlatego się nie wstydzi... I oczy zamknąć - może... Nawet wypada, żeby umarły w trumnie cały czas zamykał oczy...
"Obywatele! To nie będziecie się śmiać, jeśli na was popatrzę? Co?"
Dziwne, dlaczego wszyscy milczą... Pewnie myślą, że naprawdę jestem nieżywy, a tymczasem ja po prostu udaję takiego... rozmownego... Jakby mi rzeczywiście głównie o to chodziło - odstawiać takie numery i zabawiać ich...
"Obywatele! A ja pomimo wszystko otworzę!
I popatrzę na was! To dla was będzie nawet interesujące. Umarły, a patrzy... Hi, hi... Będziecie parskać śmiechem w chusteczki. A potem pójdziecie i wszystkim będziecie opowiadać: «Umarły, a patrzy... »"
Teraz już na pewno będą mówić, że umarłem: oczy otworzyłem, ale i tak nic nie widzę. Zupełnie inaczej niż w ciemnościach. Jeśli w ciemnościach dobrze wytężyć wzrok, to na początku zwyczajnie widać kontury... A potem już nawet twarze można dostrzec. Rozpoznać tych, których kiedyś się już widziało. Mrugniesz albo kopniesz... A tu nie tylko konturów, ale i samej ciemności... Samej ciemności nie widać.
Bywa, że człowiek obudzi się, otwiera oczy - a nie widzi... Ale przecież tak bywa we śnie... A ja nawet nie zamierzam spać. Dobrze wiem, że na mnie patrzą...
"Obywatele! A co, jeśli się przewrócę na drugi bok? I w ogóle - będę się przewracać, śpiewać pieśni rewolucyjne, krzyczeć będę... Przecież się wtedy odwrócicie? Tak?"
Śmieją się... Pewnie z "rewolucyjnych pieśni" się śmieją... Niepotrzebnie to powiedziałem... Nawet samemu mi głupio. Trzeba było powiedzieć coś mądrzejszego, żeby sobie pomyśleli: "Taki mądry, a leży w trumnie. To znaczy, że umarł".
A przecież to bardzo trudne. Leżeć w trumnie, czuć, że się oślepło - i mówić mądre rzeczy. To bardzo trudne.
"Wieczne odpoczywanie racz mu dać, Panie, i światłość wiekuista niechaj świeci duszy zmarłego sługi twojego! Obywatele! Nie myślcie, że ja wierzę w brodatego Boga! Bóg jest wszędzie prawdziwy i jedyny...!"
Proszę, jaka ze mnie cwana gapa.
"A w to, co powiedziałem do tej pory - temu nie wierzcie. Wszystko z niewiedzy mojej, z braku pomyślunku Dlatego, że mi tu obco, nie przywykłem jeszcze. W powietrzu jakby zapach kuchni. I wszyscy się patrzą... Straszno mi... "
Naprawdę mi straszno.
"Obywatele! Jeśli jest wśród was chociażby jeden ślepiec - to on mnie zrozumie. Okropnie kocham ślepych! Jeszcze w dzieciństwie chciałem, żeby wszyscy byli ślepi, żeby wszyscy mieli zamknięte powieki... A jeśli u kogokolwiek gałka oczna rozsuwa powieki, należy to uznać za złośliwy nowotwór i pomóc człowiekowi...
Tfu, co za bzdury opowiadam!
Czuję nawet, że zaczynam się czerwienić. Dziwne przyzwyczajenie! Kiedy zaczynam się rumienić, czerwienieję coraz bardziej i bardziej. I już żadną zimną krwią nie potrafię się powstrzymać...
Niechby mnie czymś przykryli... Bo inaczej mogą przecież pomyśleć: "Najwyraźniej udaje, przecież umarli się nie czerwienią". Chociaż całunem, czy jak...
"Obywatele! Przykrylibyście mnie czymś, bo przecież widzicie, że purpurowieję i rumienię się..."
A pod całunem nawet kichać wolno.
"No to lepiej na mnie nie patrzeć... wieczne odpoczywanie..."
Zapiski psychopaty Wieniedikt Jerofiejew

Spójrzcie: z prawej, pod oknem siedzi dwóch facetów. Jeden tępak w waciaku i drugi, starszy mądrala w gabardynie. I proszę bardzo, nikogo się nie wstydzą, nalewają i piją. Rąk nie załamują, na platformie nie biegają. Tępak łyka, stęka i powiada: "O, kurwa, ale dobrze poszła!" A mądrala pije i mówi: "Tran-cen-den-talnie!" A głos ma odświętny. Tępak zakąsza i powiada: "Zagry-ychę mamy dzisiaj po byku! Zagrycha typu jak cię mogę." A mądrala żuje i mówi: "Ta-a-ak...Trans-cen-den- talnie!"
Moskwa-Pietuszki Wieniedikt Jerofiejew

Komu przypadły do gustu cytaty - polecam, zakocha się w Jerofiejewie. Komu do gustu nie przemówiły - sięgać nie powinien.

5 komentarzy:

  1. Cytaty pokręcone tak, jak lubię :). Jestem za!

    OdpowiedzUsuń
  2. O, przypomniałaś mi, że nie przeczytałam na egzamin z literatury rosyjskiej "Moskwy Pietuszki" właśnie - jako jednej z nielicznych, na które zabrakło mi czasu. I obiecałam sobie, że przeczytam. Wiele osób mi polecało, a cytat mi się podoba! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo oryginalne. Chyba zajrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej, ja z Katalogu Czytelniczego jestem. :)
    Oczywiście, można się zgłaszać. Chciałam jedynie spytać, gdzie znajdę button bądź link do Katalogu?
    O odpowiedź proszę na Katalogu, będzie mi łatwiej ją dostrzec.
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Znam tylko Moskwa Pietuszki i uwielbiam. Muszę poszukać tej drugiej

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...