Kanał na YT
-
►
2018
(31)
- ► października (4)
-
►
2017
(36)
- ► października (8)
-
►
2016
(60)
- ► października (10)
-
►
2015
(68)
- ► października (4)
-
►
2013
(42)
- ► października (2)
-
►
2012
(33)
- ► października (3)
Jestem zaskoczona, że dopiero teraz czytam swoją pierwszą powieść Hardy'ego (na pewno nie ostatnią). Musiałam jakoś omijać go na półkach z literaturą angielską i myślę, że dobrze, bo dopiero teraz potrafię to czytać. Całe szczęście, że wszystko jest na project gutenberg.
OdpowiedzUsuńTeż czekam na ekranizację, mam nadzieję wyrobić się z książką do tego czasu :).
"Tess d’Urberville" jest popularną książką, ale piszesz z taką pasją o "Z dala od zgiełku tłumu", że chciałoby się od razu poznać... zapisuję tytuł, dziękuję:)
OdpowiedzUsuńCzytałam i mam "Powrót na wrzosowiska". Również Tess..... Na "Z dala od zgiełku" już dawno mam ochotę i tak w ogóle na resztę jego książek.
OdpowiedzUsuńPomyślałam teraz, że mogłabym jutro zrobić post przytaczający to co pisał Fowles w "Kochanicy Francuza" o swym ulubionym pisarzu Wiktoriańskim. Troszkę go odbrązowił w tej książce.
Jak chcesz coś więcej dowiedzieć się o życiu Hardy.ego zapraszam do siebie :
Usuńhttp://natanna-mojezaczytanie.blogspot.com/2014/06/john-fowles-w-dygresji-o-thomasie-hardy.html
Wielu czytuje też jego wiersze. No, na przykład ja.
OdpowiedzUsuńpzdr
Mam w planach jedną jego powieść - Tess d’Urberville. Ale może kiedyś skuszę się jeszcze na jakiś inny tytuł :)
OdpowiedzUsuńPopatrz... a ja nazwisko znam, w głowie mocno się zakorzeniło, ale nigdy nic nie czytałam...
OdpowiedzUsuńO właśnie. Skoro mam okazję, to chcę podziękować, że chyba głównie dzięki Tobie zaczęłam czytać Hardy'ego i Woolf. Literatura naprawdę PIĘKNA, w pełnym tego słowa znaczeniu. Takich opisów, chyba nie spotkałam już nigdzie. A, i niedawno powtarzałam sobie "Z dala od zgiełku", bardzo poprawia humor. :)
OdpowiedzUsuń