10 gatunków* literackich, o których istnieniu mogliście nie wiedzieć**

Coffee table books - albumy, przeważnie awangardowe, które kładzie się na stoliku/ławie celem zadania szpanu potencjalnym gościom. Kto pamięta scenę z Rzezi Polańskiego, ten zrozumie.

Hardboiled - "Nie ma zmiłuj", czyli literatura gotowana na twardo, czyli czarny kryminał z cynicznym, wyzutym ze wzruszeń bohaterem, jak detektyw Marlow z powieści Dashiela Hammett.

Literatura wagonowa - kieszonkowe czytadła. Przeważnie w okładkach broszurowych. Kryminały, thrillery, romanse, etc. czytane dla zabicia czasu kiedyś w pociągach, czy poczekalniach, dziś na lotniskach (por. ang. Airport novels); choć nie czarujmy się: często w autobusach komunikacji miejskiej. 

Pitawal - sprawozdanie z ciekawych, nietypowych spraw sądowych, przypomina trochę kronikę kryminalną. Choć nazwy się już dziś raczej nie używa, to możemy przeczytać o słynnych procesach, czy zbrodniach, np. z okresu PRLu, czy II RP. 

Potboiled - dzieła o niskich walorach literackich, powstałe jedynie w celu wykarmienia rodziny pisarza. Od nazwy powieści Kuchenne schody (Pot-Bouille) Emila Zoli. Wieść niesie, że Zola przeciągał pisanie powieści w odcinkach, by na niej zarobić - recenzenci jednak "poznali się na sztuczce" i nie pozostawili na powieści suchej nitki wytykając pisarzowi rozwlekłość. 

Pulp-fiction - tanie kryminały, w Polsce w okresie PRLu popularne były serie Z Kluczem, lub Z Jamnikiem. Nazwa pochodzi od pulpy papierowej, papieru gorszego sortu. Choć oczywiście określenie to jest dobrze znane z filmu Quentina Tarantino, nie każdy kojarzy je z literaturą.

Silva rerum (las rzeczy), raptularz, quodlibet - trudno nazwać to gatunkiem literackim, bo takie raptularze są niepowtarzalne. Jest to przeważnie zeszyt bądź książka z ważnymi zapiskami, przepisami, datami, przechowywana latami w domu i przekazywana z pokolenia na pokolenie. Nazwę przypomniała ostatnio Kristina Sabaliauskaitė, choć pewnie większość Ludzi Ciekawych Wszystkiego ma takie zeszyty pokryte ważnymi zapiskami.

Tart Noir - kobieca powieść detektywistyczna, pisana przeważnie przez kobiety (cztery pisarki Sparkle Hayter, Lauren Henderson, Katy Munger, oraz Stella Duffy miały dość męskiej dominacji i wzięły sprawy we własne ręce). W Tart Noir kobieta jest nieustraszonym detektywem, który rozwiązuje zagadki kryminalne i nierzadko musi stawić czoła niejednemu niebezpieczeństwu. 

Tête-bêche - książki zaczynające się z obu stron. Na taką książkę składają się przeważnie dwa, nawiązujące do siebie opowiadania. W Polsce wydawane są w ten sposób książeczki dla dzieci oraz... gazetki z marketów.

Zagadka zamkniętego pokoju - podgatunek powieści detektywistycznej, w której zbrodnia popełniona zostaje w niewytłumaczonych okolicznościach, czyli często jak nazwa wskazuje w zamkniętym od środka pokoju, gdzie znajduje się jedynie denat. Częste "zagranie" u Agathy Christie. W 1841 roku została opublikowana nowela Edgara Alana Poe Zabójstwo przy Rue Morgue, którą można nazwać prekursorką gatunku. 


* i podgatunków; **ale pewnie o nich słyszeliście :)

6 komentarzy:

  1. Coffee table books bardzo polecam. Wiele książek z tego gatunku jest przepięknie wydanych, aż miło przeglądać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też polecam :) Szczególnie pięknie wydane albumy z malarstwem.

      Usuń
  2. Świętny post, wszystko jasno i przejrzyście zebrane w jednym miejscu.tete-beche było dla mnie zaskoczeniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Wcześniej spotykałam się z Tête-bêche, ale nie wiedziałam, że coś takiego w ogóle ma nazwę.

      Usuń
  3. Genialne zestawienie, dzięki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Notuję sobie takie ciekawostki - co jakiś czas się tyle uzbiera, że jest się czym podzielić :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...