I że Cię nie opuszczę - Elizabeth Gilbert

"Kiedy ponownie postawiłam to pytanie, inna z moich niezamężnych przyjaciółek odpowiedziała: Dla mnie chęć wyjścia za mąż wyraża pragnienie, by czuć się tą w y b r a n ą. Dalej pisała, że choć sama idea budowania wspólnego życia z inną osobą jest nęcąca, to tak naprawdę jej serce wypełnione jest pragnieniem przeżycia ceremonii ślubnej, publicznej uroczystości, która jednoznacznie udowodni wszystkim, szczególnie zaś mnie samej, że jestem osobą na tyle cenną, by ktoś mógł mnie sobie wybrać na zawsze."

5 komentarzy:

  1. Hmm... Ciekawe ile kobiet tak myśli szykując się do ślubu. Chyba miałabym bardziej na uwadze to życie razem, ale nie mam męża, co ja tam mogę wiedzieć...

    OdpowiedzUsuń
  2. zycie pisze rozne scenariusze...dla mnie milosc i przyjazn, po prostu bycie razem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja także chcę od dawna przeczytać coś tej autorki, czekam na Twoją recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam :-) Elizabeth pisze nie tylko o sobie, ale o małżeństwie ogólnie - jak związki wyglądały na przestrzeni wieków, i że jak wiele jest kultur tak wiele mamy ślubnych obrzędów :-) Miłej lektury!

    OdpowiedzUsuń
  5. hmmm. nie wiem czy to do końca dobre podejście...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...