Prostota; siła codziennych rytuałów - Brooke McAlary

"Boimy się tego, co odkryjemy, jeśli pozwolimy sobie na zwolnienie tempa, damy sobie czas do krytycznego namysłu nad swoimi decyzjami, otworzymy się na samopoznanie."


Otacza nas zgiełk i pośpiech. Brooke McAlary w książce "Prostota; siła codziennych rytuałów" proponuje kilka prostych tricków, by nasze życie stało się mniej zabiegane, zwrócone ku wnętrzu i bardziej wartościowe. McAlary jest autorka popularnego bloga Slow Your Home, w którym proponuje zmianę trybu życia na bardziej zrównoważony i skierowany na rodzinę i codzienne małe przyjemności.

Autorka "Prostoty" za Leo Babautą, guru minimalizmu, powtarza: "Naucz się cieszyć życiem, które przeżywasz, a okaże się ono cudowne", co bardzo przypomina definicję szczęścia według stoickiego filozofa rzymskiego z przełomu I i II wieku, Epikteta (Nie usiłuj naginać biegu wydarzeń do swojej woli, ale naginaj wolę do biegu wydarzeń, a życie upłynie ci w pomyślności).


Na bolączki codzienności McAlary proponuje praktykowanie uważności. Pokazuje jak w siedmiu prostych krokach (pięć rytuałów i dwa rytmy) odnaleźć spokój i oczyścić umysł. Przede wszystkim należy odłączać się od świata on-line, żyć bardziej analogowo, ustalić sobie codzienny harmonogram. W oczyszczaniu umysłu ma pomóc tworzenie prostych list ważności. Ogólnie autorka proponuje pisanie czegokolwiek, by wypłynęły z nas myśli i oczyściły umysł szczególnie przed wieczornym spoczynkiem oraz rano, przed zaczęciem dnia.

Książka jest zaskakująco krótka. Wpisuje się w modny nurt minimalizmu i Slow Life. Lubię poradniki, szczególnie, jeśli są inspirujące i coś wznoszą do mojego życia. Co wniosła Prostota? Chyba utwierdziła mnie w świadomości, że moje intuicyjnie dokonywane codzienne wybory są dobre. Wole poświęcić czas na grę z dzieckiem w planszówkę niż spędzać go bezmyślnie gapiąc się w ekran komputera. Także to, że robię listy pomogło mi poukładać swoje myśli, a co za tym idzie, życie codzienne. Myślę, że "Prostota" jest dobrym uzupełnieniem Hygge, w którym zakochali się Europejczycy (ze mną włącznie).

Za możliwość przeczytania Prostoty dziękuję Wydawnictwu Literackiemu.

6 komentarzy:

  1. To prawda, że życie stało się nie do wytrzymania. Chcemy żyć szybciej, chcemy więcej, nie potrafimy być szczęśliwi tu i teraz. A ja próbuję. Próbuję znaleźć w tym zabieganym życiu, które na dodatek zmusza mnie do podróży samolotem przynajmniej dwa razy w miesiącu, momenty które pozwalają mi poczuć się szczęśliwą tu i teraz. Poranne rytuały, oraz te wieczorne są dla mnie, tylko dla mnie...bez względu na to, gdzie akurat śpię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się łapię na tym, że wolę mieć kurz na półkach, ale za to spędzić czas z rodziną. Praktycznie do wszystkiego potrzebuję list, ale nie dlatego, że nie potrafię zapamiętać kilku rzeczy na raz, a dla mobilizacji, bo mam tendencje do przechodzenia w tryb stand by z książka w reku ;)

      Usuń
  2. Piękne zdjęcia. :) Mi ta książka kilka rzeczy uświadomiła, choć w sumie nie jest odkrywcza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Własnie: niby nic nowego, ale ta książeczka to fajne podsumowanie.

      Usuń
  3. Jeszcze nie czytałam tego typu książek, ale przyznaję, że coraz bardziej mnie kuszą :)
    P.S. Widzę zmiany - ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje :)

      Polecam Hygge Vikinga. Kocham tę książkę.

      Usuń