Przekrój!

Kochani, lepszego prezentu gwiazdkowego nie można sobie było wymarzyć! Wrócił stary dobry Przekrój. Inteligentne pismo dla kulturalnych ludzi z poczuciem humoru, nad którym unosi się dobry duch Mariana Eile. Po tym jak kilka lat temu dokonano mordu na tygodniku i gwałtem porwano go do stolicy stali czytelnicy pozostali ze złamanym sercem i... z niczym do czytania. I choć zreanimowane pismo wydawane jest nadal w Warszawie, duchem (i duszą) nadal pozostaje w grodzie Kraka. 

Nowy numer kwartalnika Przekrój już w sprzedaży.

Zaledwie kilka dni temu dowiedziałam się z Dwójki (moje źródło informacji wszelakich), że będzie nowy numer Przekroju, który nawiązuje do tradycyjnych, wydawanych w Krakowie numerów. Tym razem będzie on kwartalnikiem. Jak w nocie "od wydawcy" pisze redaktor naczelny Tomek Niewiadomski "poszukiwania pomysłu na nową formułę rozpoczęliśmy od porządkowania i przeglądania dawnych publikacji. To była podpowiedź, co robić dalej. Przesiąknęliśmy atmosfera pisma (...)". Praca nad pismem trwała ponad dwa lata! I to widać - widać i czuć atmosferę, która wydawała się nie do odtworzenia. 

Co jest w piśmie i dlaczego tak wysoko skaczę z radości? Otóż jak każdy czytelnik wie, czytanie Przekroju zaczynamy od profesora Filutka, czyli od ostatniej strony. Mamy tak i O Wacusiu i humor zeszytów szkolnych i inne Rozmaitości. 

Kultowa ostatnia strona z Rozmaitościami
Potem zaczynamy już czytać "normalnie", czyli od deski do deski: informacje ze świata, z kraju, ciekawostki - wszystko polane specyficznym lekkim sosem; świetnie napisane felietony, między innymi Andy Rottenberg, długie artykuły - wreszcie coś do czytania, a nie tylko "przelecenia"! No i oczywiście "stałe fragmenty gry", takie jak krzyżówki, Myśli ludzi wielkich, średnich oraz psa Fafika, To i owo, Savoir vivre. 

W numerze dużo ciekawych i długich artykułów.

Szata graficzna nie zawiedzie czytelników krakowskiego Przekroju - mnóstwo Mrożka, Lengrena, charakterystyczne rysuneczki, ramki, zmiana kroju i wielkości czcionek, no i charakterystyczna rączka. Są i oczywiście nowi graficy, którzy świetnie wyczuwają klimat pisma. 

Grafika jak za dawnych dobrych lat!

Kwartalnik Przekrój to niezwykle udany mariaż starego z nowym. Na takie pismo czekalim-śmy. A teraz przepraszam, idę czytać dalej :)

9 komentarzy:

  1. Nie prawda nie wygląda mi to na coś do czego można by się przysiąść w zimowy wieczór, ale z czystej ciekawości jak najbardziej ;3

    Pozdrawiam i życzę powodzenia! ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam i ja :) Kupiłam ostatni numer w jednym ze sklepów samoobsługowych i wczoraj zaczęłam czytać :) Uwielbiam Przekrój. To super gazeta na święta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie - a ja już miałam dylemat, co poczytam w przerwie świątecznej, a tu proszę bardzo :)

      Usuń
  3. Do mnie egz. jedzie z Polski, za kilkanaście minut będzie wraz ze świeżą dostawą książek :) Cieszę się. Pamiętam przekrój z okresu, gdy rodzice czytali, a ja byłam dzieckiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to tradycja w rodzinie i zaryzykuję stwierdzenie, że dziadkowie kupowali go od pierwszych wydań. Rodzice też kupowali i był rozcinany (tata rozcinał szpachelką do kotletów mielonych); ja wycinałam znaczki i Filutki. No a potem kupowałam sama, trzeba było spiracić ogrodzenie, przejść jedną, skądinąd bardzo ładną boczną uliczkę i trafiało się do kiosku. Droga powrotna to zawsze było ryzyko potrącenia, bo już zaczynałam czytać.

      Usuń
  4. Dopadłam ostatni egzemplarz w EMPiKu! Mam i ja!:) Cudowna lektura na Święta bo przeniesie mnie do lat moich dziecinnych, gdy Przekrój, obowiązkowo, co tydzień pojawiał się w moim domu! Zaczęłam, oczywiście, od Filutka (i koleżanki z pracy, wychowane na Przekroju wyrywały mi go z ręki "Pokaż Filutka! Czy jest Filutek? Jak nie ma Filutka, to nie jest prawdziwy Przekrój, jest? Super!"
    Wszystkiego dobrego na Święta Agato Adelajdo! ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo serdecznie dziękuję i cieszę się, że udało Ci się dostać pismo :) Wszystkiego dobrego :)

      Usuń
  5. Mam niesamowity sentyment do Przekroju, bo kojarzy mi się z czasami liceum, kiedy go czytałam. Kupiłam, leży na stoliczku i podczytuję wieczorami :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...