Małe podsumowanko 2016 roku

Jestem krótko przed finiszem 71-go tytułu* w tym roku. W piątek będzie ostatni w tym roku recenzyjny post. (* zdecydowałam książki kilkutomowe traktować jako jedno dzieło, o ile jak w przypadku Harry'ego Pottera, czy Władcy Pierścieni kolejne tomy nie noszą innych tytułów). 

Z końcem zeszłego roku zrobiłam sobie listę, której całkiem nieźle się trzymałam... tak do marca może. Ale i tak jest nieźle - dużo książek mi przybyło i zaczęłam je czytać od razu. Zupełnie nieprzewidzianie sięgnęłam po HP (kolejne czytanie), i ogólnie po fantastykę - wspomnianego Tolkiena, Gaimana, Beagla, Butchera. Choć pierwsza połowa roku zdecydowanie obfitowała w non-fiction: dzienniki, reportaże, eseje (właśnie! to mi przypomina o bardzo zaległej Susan Sontag!).
W 2016 nie obyło się bez "nieoczywistych"

Klasyka w tym roku miała swoje pięć minut w postaci Cichego Donu (tak, tak, też zaległy), Wharton, Dickensa, a także Noblistów: Lewisa, Tagore'a i Lagerlof. Świętowałam rok Sienkiewiczowski (Listy z Afryki). Zadziwiająco dużo przeczytałam kryminałów. A generalnie własnych książek przeczytałam 59 (pozostałe były pożyczone). Trzy razy sięgnęłam po modne książki i trzy razy doznałam rozczarowania.  Sięgnęłam po 15 Polaków (w tym dwa razy po Jacka Dehnela), a trzy razy czytałam po angielsku.
W przyszłym roku czeka zaległa recenzja Cichego Donu


Zdecydowanie najlepsze książki, które czytałam w tym roku to Dziewczyna z portretu, Niezłomny i wszystko Susan Sontag. Niesamowicie uśmiałam się przy Arystokratkach (czekam na spotkanie z autorem i trzecią część :)

Na koniec roku  - dzięki Agnes - odkryłam kaligrafię, a moje niezorganizowanie ma szansę zostać ujarzmione w 2017 roku dzięki bullet journal.
Zestaw do ćwiczeń

Muzycznie 2016 pozostawał w klimatach radiowej Dwójki, BBC 3 i nowo odkrytego RTE Lyric, ale miałam od czasu do czasu ochotę na Audioslave, czy Hole. Filmowo również dużo się działo, szczególnie w pierwszej połowie roku. Obecnie wracam do filmów już widzianych, a których ścieżki dźwiękowe stale mi towarzyszą: Źródło, Atlas Chmur, Tylko kochankowie przeżyją, Pachnidło (kocham tę muzykę!). 

Plany? Lista książek wisi na blogu - chociaż najpierw przeczytam wypożyczone (Szkarłatny płatek i biały, Noc, Bicia nie trzeba było ich uczyć). Listę filmów mam w notatniku i będę sukcesywnie w miarę możliwości odkreślała. Czekam również na kilka premier kinowych (Łowca androidów 2049) i refleks dystrybutorów (Alone in Berlin - na podstawie książki Każdy umiera w samotności, i Mistrz na podstawie biografii Henry'ego Jamesa pióra Colma Toiblina). 
A z premier książkowych najbardziej nie mogę się doczekać nowego Zafona!
 
I oby ten nadchodzący, 2017, był lepszy od odchodzącego...

30 komentarzy:

  1. Serdecznie gratuluję i cichutko zazdroszczę takiego samozaparcia oraz dążenia do spełniania wcześniej postawionych celów. Powodzenia w 2017 roku! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje bardzo serdecznie :) Wzajemnie - samych dobroci w nadchodzącym roku!

      Usuń
  2. Gratuluje - wiadomo nie liczy się ilość ale jakość, ale liczba imponuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Staram się wybierać lektury, z których mi coś zostanie i to na długo. Coś, co będzie prowokowało do myślenia... albo będzie sprzyjało relaksowi :)

      Usuń
  3. Ta kaligrafia, muszę Was wyrzucić ze znajomych, bo też za mną chodzi :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze - przyłącz się - mnie najbardziej podoba się ten zen w czasie ćwiczeń :)

      Usuń
  4. 81 to piękna liczba...mnie się uda niewiele poza połowę i na dodatek opinii o przeczytanych można by policzyć na palcach obu rąk.
    Mam nadzieję, że przyszły rok pod tym względem będzie lepszy.
    Fajnie jest mieć założenia i je realizować....ja przystąpiłam do programu 24 książki, które czekają dłużej niż rok na półce i zamierzam taki stosik do czytania w przyszłym roku stworzyć....z realizacją może być gorzej, bo nie lubię, gdy muszę, ale postaram się o pełną mobilizację....

    A może też uda mi się w 2017 roku zaliczyć nie tylko jedną premierę, na którą czekam, w kinie. A jest nią film Scorsese'a "Milczenie" nakręcony na podstawie książki, którą ni dawno czytałam i mam..." Milczenie" Shusaku Endo. Jestem ogromnie ciekawa na ile film odda wiernie pisarza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście miało być 71 a nie 81......

      Usuń
    2. Zupełnie nie słyszałam o tym filmie, ani o książce - ale (wygooglowałam) brzmi bardzo interesująco.

      Usuń
    3. Muszę przyznać, że byłam zaskoczona, gdy córa mi powiedziała / ona też tę książkę czytała /, że powstał ten film.....jesteśmy go obydwie niezmiernie ciekawe i wybieramy się do kina w lutym....

      Usuń
    4. Mam nadzieję, że film dotrze i do mnie :)

      Usuń
  5. Gratulacje, świetnie, że udało Ci się przeczytać tyle ciekawych książek :-). Piękne zdjęcia -- to kaligraficzne zwłaszcza, aż się człowiek mimowolnie ogląda za jakąś stalówką ;-). Pięknego i równie zaczytanego nowego roku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo serdecznie.
      Szczerze powiedziawszy, do niedawna nawet nie wiedziałam, że takie rzeczy są jeszcze do kupienia.

      Usuń
    2. Też się nie spodziewałam! Ale widać pewne przedmioty wracają do łask.

      Usuń
  6. Jestem oczarowana zdjęciami! Gratuluję wyniku :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratulacje, tym większe, że mój plan nie był aż tak ambitny a i tak nie udało mi się go wykonać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A lecisz według listy, czy czytasz spontanicznie?

      Usuń
    2. Staram się trzymać listy ale nie obywa się meandrów.

      Usuń
  8. Piękny wynik - gratulacje! Czytałaś sporo klasyki i reportaży czego bardzo zazdroszczę. Ja w tym roku stawiałam raczej na książki lekkie i przyjemne, bo czytam głownie w środkach komunikacji miejskiej.

    Co do kaligrafii - chętnie bym poszła na jakiś kurs, bo bazgrzę jak kura pazurem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesień i zima zdecydowanie były oddechem od literatury poważnej ;)

      Usuń
  9. Ja też planuję wysłuchać 'Cichy don'.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jaki barwny rok! Bardzo Ci go zazdroszczę (ale tak z sympatią), bo mój był trochę byle jaki. Na widok niewielu książek zabiło mi serducho... W tym roku życzę sobie większej wyjątkowości czytania.

    Piękne stalówki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również Ci tego życzę - oby ten nadchodzący był wyjątkowy pod względem książek :)

      Usuń
  11. klimatycznie tu u Ciebie, dużo pięknych zdjęć, interesujących pozycji książkowych do sprawdzenia samemu, ciekawe posty. Powinnam więcej tu zaglądać :)
    Szczesliwego Nowego Roku, nie upływa pod znakiem dobrej książki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, w takim razie serdecznie do siebie zapraszam :)

      Usuń
  12. Agato wszystkiego dobrego w Nowym Roku, niech ci się plany literackie realizują!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo serdecznie dziękuję i Tobie również tego życzę :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...