Kocyk granny square

Pamiętacie, jak w czasie wakacji zaczęłam elementy kocyka? Przedwczoraj udało mi się je zszyć i obrębić. Niebiesko-biały kocyk granny square jest nareszcie skończony! Wyszedł taki, jaki miał wyjść :)
kocyk granny square
Jest naprawdę duży, mierzy niemal dwa metry na metr dwadzieścia. A poszło na niego 9 motków włóczki - po dwa z każdego koloru niebieskiego i aż trzy białe. 
Po raz pierwszy robiłam coś tak dużego. Kiedy robiłam sukienkę musiałam ją na pół roku odłożyć, bo zaczynałam być nerwowa, a przy kocyku miałam taki chill out:) Machanie szydełkiem niesamowicie mnie odprężało, a robienie kwadracików i patrzenie jak przybywają napawało mnie wielkim optymizmem. Ile jest kwadracików? 432, po 72 z każdego koloru, a wymiary to 16x27 kwadratów. 
Dziecko - bo to kocyk dla synka - bardzo się ucieszyło i od razu zarzucił kocyk na głowę i zaczął hasać po domu. Oczywiście przed snem tuli się do kocyka i robi z niego jamy i pieczary dla mistrzów spinjitzu. 
Teraz trzeba zrobić jakieś poszewki na poduszki, żeby pasowały :)

Oczywiście również i dziś (jak co środę - może nie każdą, ale jednak) bawię się z Maknetą, która mnie nieustannie inspiruje:)  Tym razem nie pokazuję, co czytam, bo już kończę (80-ta książka w tym roku). To coś... bardzo nietypowego jak dla mnie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...