Czytamy książki nieoczywiste - podsumowanie sierpnia

O mały włos zapomniałabym o własnym wyzwaniu! Dzisiaj jest dla mnie wielki dzień, bo mój sześcioletni syn właśnie poszedł do szkoły i w związku z tym mamy w domu małe święto.
Ale do rzeczy:
Na półkach w zaciszu domowych biblioteczek, zalegające w magazynach bibliotek publicznych, wciśnięte w kąt antykwarycznych regałów czają się książki nieoczywiste. Pożółkłe, niemal sepiowe kartki, druk nierzadko wyblakły, odbijany jeszcze czcionkami w pachnącej metalem drukarni, czekają na jeszcze jednego czytelnika, być może tego ostatniego w ich papierowym życiu.
Kochani, sięgnijmy po takie książki. Zapraszam do wyzwania. Co miesiąc przeczytajmy choć jedną taką staruszkę-książkę. Pod tym postem zostawiajcie linki do waszych postów wyzwaniowych, chwalcie się, co udało się Wam wygrzebać z czeluści książkowych regałów, pchlich targów, ręczniaków.
Chwalcie się również starymi wydaniami, białymi krukami, rarytasami, "wykopkami", pokażcie mi swoje "nieoczywiste" wydania sławnych klasyków.  

W tym miesiącu swoimi "nieoczywistymi" lekturami podzieliły się ze mną: 
 
Procella:
 
Gosia Zielono Mi
 
A moje propozycje to: 
 
oraz
 
Zapraszam również na stronę wyzwania, oraz na wyzwaniowego Facebooka.
Na Wasze podlinkowane propozycje czekam do 1-go października.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...