Dlaczego czytam?

Czytam od dziecka. Tak jestem wychowana, tak się "przyzwyczaiłam". Książki zawsze były dla mnie ważne. Najpierw seria "Poczytaj mi mamo", "Seria z wiewiórką", bajeczki z Naszej Księgarni (seria z kotem w butach). Służyły nie tylko do czytania, ale i do stawiania domów dla misiów, niezliczonego wertowania i nauki liter. Moja pierwsza samodzielnie przeczytana książeczka to "W lesie biało". Grube, błękitno-białe kartki, jelonek, jakaś jarzębina chyba. Nie mam, niestety tej książeczki, ale kupiłabym nawet używane wydanie, ot z sentymentu. 
Potem wypożyczane ze szkolnej biblioteki - Ania z Zielonego Wzgórza, Lassie wróć i inne, podczytywane pod kołdrą przy światełku ręcznej latarki. Miałam chwile czytelniczego buntu i - moja mama była zrozpaczona obawiając się, że nie sięgnę po książkę już nigdy-przenigdy. Ale odblokowałam się Godziną pąsowej róży i potem już nie miałam takich zastojów. 
W liceum przeczytałam większość klasyki. Nie wszystko, żeby nie było, że się snobuję - ale odkryłam piękno francuskich pisarzy, angielskich, rosyjskich, oczywiście również polskich. Sięgnęłam po dzieła, po które dziś już bym nie sięgnęła. Czytałam także wszystko z półek z lit. ang. z bibliotek, do których byłam zapisana. 

Fotografia mojego autorstwa

Czytam książki, które chcę. Nikt mi nigdy nie narzucał (nie mówię o szkole, bo lektury - wiadomo) co mam czytać. Wybieram to, co lubię, lub co myślę, że mi się spodoba. Nawet na dkk czytam tylko to, co mniej więcej trafia w mój gust. 
I tak się zastanawiam - czemu czytam? Przecież robię to celowo, "po coś". Wiec zaczęłam wyliczać w myśli:
  • dla wzbogacenia słownictwa. Co oczywiście nie jest głównym motywem czytania, bo równie dobrze można by sięgnąć po prostu po słownik - ale chyba każdy czytający zgodzi się ze mną, że czytanie poszerza słownictwo, oraz
  • poszerza światopogląd - dzięki wielu książkom spojrzałam na niektóre problemy z innej strony, mój umysł otwarł się na niektóre aspekty życia. Oczywiście niebagatelną rolę odegrały moje studia, które polegały na myśleniu, czytaniu i pisaniu. Książki wyrabiają własny osąd, pozwalają spojrzeć na świat własnymi oczami.
  • książki są niesamowitą skarbnicą... dowcipu. Któż nie lubi się śmiać, lub przynajmniej zaśmiać, ale tak serdecznie, nieskrępowanie? Istnieją powieści, że tak powiem od góry do dołu naszpikowane zabawnymi sytuacjami (Trzech panów...), ale i w kryminale, czy książce obyczajowej znajdują się niekiedy śmiesznoty, które uprzyjemniają czytanie.
  • książki są również kopalnią sentencji i powiedzonek. Nie mówię tu o "kto czyta - żyje podwójnie", ale o tych wszystkich zdaniach, pozaznaczanych przez nas ołówkami, kolorowymi karteczkami, etc., które sami wybraliśmy z tego czy innego powodu.
  • dla przyjemności. Chyba nie ma większej przyjemności, niż dobra książka. Bo nie mówię o tych krótkotrwałych, jak kawa, czekolada, czy zakochanie się (nie miłość, tylko zakochanie). Po ciężkim dniu, dla odreagowania, ale i przy ładnej pogodzie leżąc na leżaku i popijając mrożoną kawę, najlepiej relaksować się z książką. 

13 komentarzy:

  1. Też czytam odkąd pamiętam, nigdy nie trzeba było mnie przekonywać do tego. Ale po klasykę sięgam dopiero teraz ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie czytanie jest jak oddychanie. Nie wyobrażam sobie bez książek życia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby ktoś mi amputował pół życia i 3/4 mózgu - tak czułabym się bez książek.

      Usuń
  3. Próbowalaś szukać "W lesie biało" na allegro? :) Ja znalazłam taką książeczkę: http://allegro.pl/w-lesie-bialo-czerkawska-i5092551970.html

    Również kocham czytać i gdyby zabrakło wokół mnie książek, czułabym, że straciłam w życiu coś ważnego. Również pamiętam "Anię" i "Lessie, wróć" ze swojego dzieciństwa. :) Byłam zakochana w starych książkach. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie to wydanie. Tamto miało sarenkę na okładce.

      Usuń
  4. Ja też czytam od zawsze - tak zostałam wychowana. Mama była bibliotekarką, tato też uwielbiał książki :) Nikt nigdy nie lubił lektur, a ja przeczytałam większość z przyjemnością już na poprzedzających rok szkolnych wakacjach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większość lektur przeczytałam i dziwię się dzisiejszym dzieciakom, że bazują tylko na streszczeniach.

      Usuń
  5. Czytanie dla przyjemności to w zasadzie byłby mój punkt pierwszy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla mnie czytanie książek jest jak najbardziej naturalne. Czytała i czyta praktycznie cała moja rodzina, więc krótkie raczenie się lekturą przed snem było tak oczywiste, jak kąpiel, mycie zębów, czy paciorek.

    A wychwalając zalety czytania nie mogę nie wspomnieć o pewnej sytuacji, której byłam ofiarą. Był taki czas, kiedy czytałam jedynie podręczniki akademickie, a w czasie wakacji brnęłam jedynie przez krótkie i niewymagające lektury, a ponadto pisałam praktycznie tylko na komputerze. Zauważyłam wówczas, że robiąc notatki, pisząc egzaminy popełniam coraz więcej błędów! Były to błędy wszelakiego rodzaju - interpunkcyjne, gramatyczne, słowotwórcze, a także ortograficzne. Doszłam do wniosku, że dotknął mnie wtórny analfabetyzm. Gdy tylko wróciłam do książek, zaczęłam czytać choćby po parę stron dziennie, objawy minęły.

    Każdemu zatem polecam czytanie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gdybym miała w skrócie powiedzieć po co czytam, to wymieniłabym przede wszystkim dwie rzeczy. Po pierwsze wiedza, głównie historyczna. Czytanie książki (wyjątkiem jest fantastyka, ale o tym za chwilę), z której niczego się nie dowiedziałam o przeszłości - o ludziach, którzy kiedyś żyli, o społeczeństwach, architekturze, wydarzeniach - jest czasem, który uważam za może nie całkiem zmarnowany, ale na pewno taki, który mogłabym spożytkować na lekturę bardziej interesującą. Po drugie - zanurzanie się w fikcyjnych, baśniowych światach, takich, które chciałabym, żeby istniały naprawdę, czytanie o magii, smokach i rycerzach, bezgraniczne rozbudowywanie wyobraźni. O takich rzeczach jak poprawianie ortografii czy bogacenie słownictwa już nawet nie myślę, nie jest to mój cel czytania sam w sobie - bo to po prostu samo się dzieje, samo do mnie spływa, nie zastanawiam się nad tym. Błędów nie robiłam nigdy - zapewne dlatego, że zawsze czytałam. Jest to dla mnie czymś takim jak oddychanie... ;) Z tego wszystkiego jestem osobą mało tolerancyjną - po prostu nie mogę pojąć, jak można nie lubić czytać! ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...