Bukareszt. Kurz i krew - Małgorzata Rejmer

źródło: LubimyCzytać.pl
Kiedy w 1989 po błyskawicznym procesie stracono Nicolae Ceaușescu i jego żonę, Elenę, miałam siedem lat. Ale pamiętam czarno-białe zdjęcia i rozjuszony, zdesperowany tłum. W książce Bukareszt. Kurz i krew Małgorzata Rejmer wraca do tego momentu, usiłując dociec co sprawiło, że lud "ugryzł rękę, które go karmiła". Ceaușesc, niedouczony syn szewca wyrósł na potęgę dzięki populizmowi i decyzjom władz partyjnych namaszczających go na stanowisko prezydenta. Za jego rządów Rumunia była sterroryzowana, sterowana ręcznie przez osoby, które cierpiały na galopującą megalomanię. I tak oto powstał Dom Ludu, czyli wprost gigantyczny Pałac Parlamentu, dla postawienia którego zrównano z ziemią jedną z najpiękniejszych dzielnic willowych Bukaresztu. Dom Ludu - pisze autorka - zawłaszczył całą południową część Bukaresztu. Zmienił ją nieodwołalnie i zniszczył. Rozerwał tkankę miasta. Gdyby tylko skończyło się na architekturze... Ale nowe społeczeństwo domagało się nowego rozdania i wszystkie dziedziny życia musiały być podporządkowane władzy. Nawet ta najintymniejsza, związana z życiem płciowym. Dekret zabraniający kobietom prawa do antykoncepcji i aborcji zmienił wszystko: stosunki między małżeństwami, sąsiadami, przyjaciółmi, między rodzicami i dziećmi. (…) Do dziś społeczeństwo nie zdążyło wyzdrowieć po tym eksperymencie, który miał budować szczęśliwe, duże rodziny, a okazał się bombą niszczącą więzi między ludźmi (…) setki tysięcy dzieci wzrastały z kompleksem niechcenia. 10 000 kobieta zmarło w wyniku nieudanych aborcji, kobiety były więzione, do więzień trafiali lekarze dokonujący aborcji, a tych dokonywali nie tylko ginekolodzy... Rozdział poświęcony tej tragedii jest jednym z najbardziej wstrząsających, obok innego, poświęconego więzieniom w Rumunii.  
Rumunia oczami Rejmer jawi się jako kraj zniszczony fizycznie, a przede wszystkim psychicznie, kraj okaleczony, który nawet kiedy się śmieje, robi to w sposób posępny; rumuński humor to humor czarny,  komedia rumuńska to wesołe pranie widza po pysku - pisze Rejmer podając przykłady w postaci tytułów takich jak Filantropica, czy Śmierć pana Lazarusa. 
Mimo iż zaczęłam od Ceaușescu, muszę przyznać, że nie on zapoczątkował to, co złe w Rumunii - był tylko nieubłaganą konsekwencją tego, co narastało w narodzie. W 2004 roku komisja Elie Wiesela opublikowała raport, w którym stwierdziła, że Rumunia, spośród wszystkich sojuszników nazistowskich Niemiec, ponosi oprócz samych Niemiec, odpowiedzialność za największy udział w eksterminacji Żydów.
Jaka naprawdę jest Rumunia, jacy są Rumuni, czy mamy prawo ich oceniać? Polecam książkę Bukareszt. Kurz i krew; Rumunia to taki duży kraj, taki nieszczęśliwy, a tak mało o nim wiemy.
Follow on Bloglovin

10 komentarzy:

  1. Bardzo mało wiem o Rumunii, książkę z chęcią przeczytam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam! Zresztą jak i całą serię reportaży z Czarnego.

      Usuń
  2. A ja nie o książce, gratuję nominacji do E-booki. Czarne z reguły wydaje dobre reportaże.
    PS. O co chodzi z bloglovin?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bloglovin jest platforma do... obserwowania blogów:)
      Dziękuję za gratulacje; ciepło mi się na serduszku zrobiło:)
      Oby ta reguła nie miała wyjątków!

      Usuń
  3. Książka już mnie kiedyś zaintrygowała. To kraj dość mało przeze mnie znany, a historię ma dramatyczną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Straszną. To myśmy sobie za komuny jak pączki w maśle (z wyjątkiem oczywiście czasów stalinowskich!)

      Usuń
  4. Wyjątkowa pozycja. Czytałam, zachwyciłam się. Nie tylko kwestiami historycznymi, ale i piórem autorki. Również polecam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Od momentu ujrzenia w zapowiedziach tej pozycji mam ogromną ochotę ją poznać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Sulina to jedna z mich ulubionych serii wydawniczych :) O książce słyszałam wiele dobrego, ale sama nie miałam jeszcze okazji przeczytać. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...