Wyprawa do mekki koronkarek, czyli Wisła i Koniaków

Tydzień temu wybraliśmy się na wycieczkę do miejsca, do którego chciałam pojechać już od dawna, a mianowicie do Koniakowa. Koniaków słynie z szydełkowanych cacuszek, takich jak serwety, chusty, a nawet stringi.
Po drodze przejeżdżaliśmy przez Wisłę, w której postanowiliśmy zwiedzić muzeum i skansen. 

Budynek muzeum znajduje się na deptaku w samym sercu Wisły

Prace pani Krystyny Kocybik można było obejrzeć w galerii wydzielonej z muzeum

Sprzęty

W muzeum można było obejrzeć zarówno stroje ludowe jak i ich elementy - tu ręcznie wyszywana damska kamizela

W jednym z budynków znajdowała się zrekonstruowana szkoła sprzed wieku

Jedna z chatynek służyła za coś w rodzaju kuchni - tu akurat suszą się aromatyczne zioła
Koniaków jest oddalony od Wisły o jakieś pół godziny (po drodze można zwiedzić pałac prezydenta). Miasteczko położone jest bardzo wysoko. Przybysza może zdziwić, że przy co drugim domu znajduje się szyld "tu koronki", ale przynajmniej nie wyjedzie się z pustymi rękami (sama kupiłam serwetkę niewielkich rozmiarów oraz książkę ukazującą historię koronczarstwa w Koniakowie). 
Zwiedziliśmy Izbę regionalną im. Marii Gwarek (umówiliśmy się telefonicznie, ale można przyjść "z drogi" - dobrym zwyczajem jest wrzucenie pieniążka do koszyczka), następnie w Bacówce zaopatrzyliśmy się w pamiątki i dotarliśmy do Kopyrtołki po drugiej stronie ulicy. 
Największe wrażenie zrobiła na mnie niedokończona serweta Marii Gwarek, która miała być darem dla królowej angielskiej. Serweta byłą zrobiona z arcycienkiej jedwabnej nici chirurgicznej. Najpiękniejsze eksponaty (w Izbie regionalnej, Kopyrtołce oraz w wiślańskim muzeum) pochodziły sprzed wojny - wykonywane bardzo cienka nicią serwety i wykończenia czepków. Po wizycie w mekce koronkarek najbardziej marzą mi się szydełkowe rękawiczki. 

Dalsza część zbiorów Muzeum w Wiśle

Wnętrze Izby regionalnej im. Marii Gwarek

Follow on Bloglovin

18 komentarzy:

  1. Ta zrekonstrukowana szkoła sprzed stu lat i kuchnia są świetne! Chętnie przyjrzałabym się im z bliska :)
    A koronkowe rękawiczki (mitenki dokładniej) marzą się i mnie... Ech... :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja właśnie takie całe.
      W tej książce o koronce koniakowskiej brak mi wzorów do samodzielnego dziergania;)

      Usuń
  2. Szkoła sprzed wieku, jak w starych filmach. To musiało być niezapomniane miejsce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest śliczna i pięknie pachnie drewnem:)

      Usuń
  3. Mitenki zrobiła mi kiedyś koleżanka ze studiów na szydełku, nosiłam je, aż się podarły- tak je lubiłam i miałyśmy takie tylko ja, ona i nasza przyjaciółka. Piękna wyprawa, sama bym się wybrała, gdyby tylko to było nieco bliżej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja w ogóle myślałam, że to strasznie daleko, ze trzy godziny samochodem co najmniej. Jednak okazało się, że do Wisły mamy raptem godzinkę;)

      Usuń
  4. Lubię odkrywać Polskę, a w Koniakowie jeszcze nie byłam. Myślę, że się za jakiś czas wybiorę, bo ta serweta z nici chirurgicznej mnie zainteresowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest piękna i z pewnością trwała. Ja również uwielbiam odkrywać bogactwa kulturowe naszego kraju:)

      Usuń
  5. Lubię oglądać takie skanseny, cuda sprzed lat. Dziękuję za zdjęcie. Czy na którejś fotce jest ta serweta dla królowej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na ostatnim zdjęciu w ramce po lewej stronie. Pani niezbyt przychylnie parzyła na fotografowanie izby.

      Usuń
  6. Świetna wycieczka! Bardzo chciałabym pojechać kiedyś do Koniakowa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mieszkasz dość daleko o ile się orientuję - można tam wynająć kwaterę. Sami się zastanawiamy nad powrotem w tamte strony na nieco dłużej.

      Usuń
  7. I mnie tam jeszcze nie było????? Nie wierzę!!!! To ja naprawdę bardzo mało miejsc widziałam:(!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie tam - nie tylko koronki, ale i cudne widoki:)

      Usuń
  8. Świetny reportaż i kapitalna podpowiedź, gdzie na weekend się wybrać. Oprócz koronek, rzecz jasna, koniecznie chcę zobaczyć zrekonstruowaną klasę szkolną. Dzięki za wskazówki, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Warto zwiedzać takie miejsca.

      Usuń
  9. Ale cuda. Aż mi szczęka opadła. W przyszłym roku już planuję podobne wojaże. A na razie ciężko na nie pracuję. Trzeba przyznać, że taka perspektywa jest motywująca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie jest odkrywać takie miejsca:) My planujemy pojechać na trzydniową wycieczkę do Kazimierza, albo Sandomierza (nie ze względu na Ojca Mateusza, ale zabytki;). Koniaków i Wisłę polecam - nawet można się zatrzymać na kilka dni, o czym również myślimy:)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...