Skansen w Chorzowie


W Polsce mamy paręnaście muzeów etnograficznych, w których na niemałym obszarze można zwiedzać zgromadzone chaty, wiejskie sklepiki, zagrody, a nawet kościoły i cuda małej architektury.
W ostatnią niedzielę wybraliśmy się w rodzinnym gronie pozwiedzać chorzowski skansen, czyli Górnośląski Park Etnograficzny, będący częścią Parku Śląskiego.


Na obszarze 22 ha usytuowanych jest ponad setka obiektów, w tym spichlerze, chaty bogatych chłopów, chłopów bezrolnych, dom sołtysa, zabytkowe kapliczki, kuźnia, itp.
Warto wspomnieć, że pierwszymi obiektami były kościół z Syryni oraz spichlerz z Gołkowic, które do Parku Kościuszki przybyły jeszcze przez II wojną światową! Skansen jako taki otwarto dopiero w 1975 roku, kiedy to Wojewódzki Park Kultury i Wypoczynku założony w głównej mierze przez Jerzego Ziętka, przeżywał szczyt świetności.



Wrażenia? Bilety wyniosły nas 14 złotych (dwa "dorosłe" i jeden bezpłatny dla dziecka), co za taki obszar i tyle różnorodnych obiektów jest ceną "w sam raz" (dla porównania kilka lat temu na wstęp do Wesołego Miasteczka, które nie przypomina tego sprzed lat zapłaciliśmy po 50 złotych od osoby, a atrakcji było, co kot napłakał).


Mogliśmy podziwiać pięknie odrestaurowane chaty, ślicznie zainscenizowane ekspozycje; "pomoc muzealną" ubraną w stroje z epoki, kilka owiec, kóz, a także króliki w klatkach i swobodnie biegające sarenki. Pani opiekująca się pasieką sprzedawała miód, a w szynku można było oprócz oczywiście złocistego napoju kupić nasze ulubione Oblaty w kilku smakach.


Mieliśmy wspaniały spacer na świeżym powietrzu, pokazaliśmy dziecku jak to drzewiej się żyło na wsiach; malutki był bardzo zadowolony i nawet nie narzekał na ból nóżek (no, nie tak bardzo jak zwykle). W sklepie z pamiątkami wydaliśmy małą fortunę i obiecaliśmy sobie, że kiedyś tu wrócimy. Do tej pory dwa razy byliśmy w pszczyńskim skansenie, ale ten chorzowski jest o wiele większy. Niemniej polecam oba, jako pomysł na spędzenie miłego popołudnia.   


Follow on Bloglovin

10 komentarzy:

  1. Piękne to miejsce i równie piękne fotografie. Obejrzałam z przyjemnością :)
    uwielbiam skanseny, najbardziej znam Muzeum Wsi Lubleskiej, w moich okolicach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli tylko będę w okolicy, to koniecznie zwiedzę - bardzo lubię takie klimatyczne chacinki:) A do Chorzowa serdecznie zapraszam. Tu naprawdę jest tak ładnie:)

      Usuń
  2. Uwielbiam skanseny wszelkie - i rodzina także ,

    OdpowiedzUsuń
  3. Skansen dobrze znam, gdyż blisko mieszkam. Z prawdziwą przyjemnością zobaczyłam uchwycony przez Ciebie klimat na fotografiach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najpiękniejsze są te przydomowe ogródki, jak gdyby czas się zatrzymał i te domki były naprawdę zamieszkałe:)

      Usuń
  4. Byłam tam kiedyś, ale prawie nie pamiętam - jak widzę, warto rodzinę zabrać i z pewnością o tym pomyślę :) Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie przyjedź raz jeszcze - najlepiej we wrześniu, bo wtedy będzie już działał młyn wodny!

      Usuń
  5. Mieszkam w sumie niedaleko, ale nie wiedziałam, że taki skansen istnieje. To już mam pomysł na rodzinną wycieczkę :) Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się znaleźć więcej takich klimatycznych miejsc:)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...