Czterech - Grzegorz Chlasta

Wydawnictwo Czarna Owca wypuściło interesującą serię dla osób, które od literatury faktu oczekują czegoś więcej niż reportaży, które chcą być na bieżąco z polityką oraz historia najnowszą. Kolejna po Ostatnim samuraju (rzecz o Sławomirze Petelickim), czy wywiadzie-rzece z Aleksandrem Makowskim Zawód: szpieg, jest książka o narodzinach UOPu: Czterech.
Urząd Ochrony Państwa uformowany został w 1990, istniał zaledwie dwanaście lat, po czym wyewoluował w dwa osobne twory: Agencję Wywiadowczą oraz Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. 
UOP de facto został stworzony przez czterech ludzi o odmiennych charakterach, różniących się stosunkiem do świata, jednak mających na celu dobro kraju, który po przemianach ustrojowych targany był poważnymi kryzysami, szczególnie na wysokich, politycznych szczeblach. Brochwicz, Miodowicz, Sienkiewicz oraz Niemczyk stanowili trzon nowo powstałego organu. Pierwszym dyrektorem UOPu był Krzysztof Kozłowski. O samych początkach współpracy z Kozłowskim Bartłomiej Sienkiewicz mówi: Wszyscy mu odmawiali. Łowił - w sensie dosłownym - ludzi do tego resortu. Chodził, prosił, namawiał, lecz nikt nie chciał się zgodzić. Każdy  odpowiadał: daj spokój, do jakiego szamba ty mnie zapraszasz?!... A on cierpliwie powtarzał, że w każdym domu, nawet najporządniejszym, a Polska nie była wtedy porządnym domem, ktoś musi czyścić sanitariaty. Samo się nie zrobi. I nagle znalazł takich paru frajerów, szaleńców, nie wiem, jak to nazwać - poszukiwaczy przygód. Ci powiedzieli: zgoda!
Przez sito weryfikacji nie przeszedł co czwarty funkcjonariusz. Także metody pracy musiały się radykalnie zmienić.
Czterech Grzegorza Chlasty składa się z wywiadów przeprowadzonych z Wojciechem Brochwiczem, Piotrem Niemczykiem oraz z - ostatnio "na topie" Bartłomiejem Sienkiewiczem, a także wypowiedzi zaczerpniętych z Wszystko zaczęło się w Krakowie autorstwa Konstantego Miodowicza (Miodowicz zmarł w zeszłym roku, nie mógł więc dokończyć udziału w książce) zamieszczonego w Przeglądzie Bezpieczeństwa Wewnętrznego. 
W Czterech nie zabraknie "momentów" takich jak sławna instrukcja 0015, czy tajemnicza "szafa Lesiaka". Warto przyjrzeć się tej publikacji, bo dokłada czytelnikowi kolejny kamyczek do koszyczka wiedzy o Służbach Specjalnych.

 Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca.

3 komentarze:

  1. Czarne przemawia do mnie okładką i tematyką. Niestety nie mogę się wgryźć w styl autorów spod skrzydeł tego wydawnictwa. Rozpoczęłam kilka książek i żadnej dotąd nie ukończyłam, bo miały na mnie usypiający wpływ. Czekam na tę jedną... książkę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy ja wiem... Chyba się nie skuszę, bo to nie moje klimaty. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubie to wydawnictwo. Maja bardzo fajne książki:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...