Gajos - Elżbieta Baniewicz

Dwa weekendy temu w moje ręce wpadła najnowsza książka Elżbiety Baniewicz. Pani Baniewicz jest wybitnym polskim teatrologiem, autorką monografii dotyczących największych polskich aktorów i reżyserów, m.in. Anny Dymnej czy Kazimierza Kutza. Tym razem książkę poświęciła jednemu z najbardziej lubianych aktorów, znanemu z wielu ról filmowych i telewizyjnych, Januszowi Gajosowi. To nie pierwsza pozycja dotycząca tego aktora, która wyszła spod pióra Baniewicz; Janusz Gajos; nie grać siebie jest książką wydaną w 2003 roku. Widać Gajos tak przypadł autorce do gustu, że zdecydowała się zmierzyć raz jeszcze z jego famą. 
Gajos jest bogato ilustrowaną monografią, która zdobyła nagrodę główną w ogólnopolskim konkursie na Najlepszą Książkę Roku „Pióro Fredry”. Jury przyznało laur za „utrwalenie aktorskiej drogi Janusza Gajosa w bogatej dokumentacyjnie i znakomitej edytorsko książce, łączącej biograficzną precyzję, refleksję nad zmianami polskiej kondycji w ostatnich dziesięcioleciach i umiejętność unaoczniania pamięci”.
Fakt, książka wydana jest z rozmachem; wiele zdjęć z całej kariery Gajosa, ładny papier, twarda okładka, szycie, a nie klejenie stron - tę książkę można kupić zarówno sobie, jak i "na prezent". Ja miałam to szczęście, że byłam pierwszym czytelnikiem egzemplarza bibliotecznego (zapraszam do filii numer 4:).
Ktoś powie: no dobrze, ładnie wydana, ale jak się czytało? Otóż: wspaniale! Żadnej pudelkowej tandety, żadnego włażenia aktorowi z butami pod kołdrę. Baniewicz zaczyna od niemal filozoficznego rozważania o źródło talentu, następnie wyczerpująco opisuje nam poszczególne role Janusza Gajosa. 
Role Józka Mikuły, Michała Szmańdy, majora Kąpielowego, Cenzora, Jana Laguny wytrzymują konkurencję z filmowymi osiągnięciami kolegów nie tylko w skali krajowej. Aktorów, którzy potrafią odnaleźć w sobie tak wielu ludzi, nigdzie nie ma wielu. Oglądając Dustina Hoffmana, Meryl Streep czy Ala Pacino, zachwycamy się, jak potrafią zmieniać się na użytek postaci, jak wielu środków użyć, by stworzyć bogaty portret psychologiczny w sposób prosty i powściągliwy. Myślę, że aktorstwo Gajosa, który nigdy nie eksponuje własnej osoby, poddane całkowicie charakterowi granej postaci pozostaje najbliższe światowym wzorcom. Szczyty zaś osiąga w rolach określających pełny zakres doznań i klęsk, pełny wymiar losu, jaki przypadł ludziom pod naszą szerokością geograficzną.

Jestem wielbicielką talentu Janusza Gajosa, a jego nazwisko gwarantuje, że idąc na film, lub włączając telewizję, nie zmarnuję czasu. Czytając o takiej, czy innej roli w monografii Baniewicz, uśmiechałam się pod nosem, czy to przypominając sobie skecz o pianiście, czy reklamę kawy Perdros, czy wspominając (co pamiętam jak przez mgłę) pana Tureckiego. Ławeczkę mogę oglądać na okrągło, Ucieczkę z kina Wolność również. Każdy prawdopodobnie potrafi wymienić kilka, jak nie kilkanaście aktorskich wcieleń Gajosa. I myślę, że właśnie do takich ludzi Baniewicz adresuje swoją książkę.

7 komentarzy:

  1. Nie ma chyba człowieka, który nie znałby tego aktora. Oprócz filmów bardzo lubiłam jak grał w przedstawieniach teatralnych podczas, których można było zobaczyć całą pasję grania.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śni mi się ta książka po nocach, muszę ją wreszcie jakoś zdobyć;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwsze skojarzenie z Przedstawieniem Hamleta we wsi Głucha Dolna. Jak pięknie umiał odejść od przypisanej mu szufladki Janka z Czterech pancernych. Turecki- jak pamiętam doskonale. Kabaret ma też na płytkach dvd. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Rozwinął się jako aktor pięknie. To prawda. Też jestem miłośniczką jego talentu.
    Nawet reklamę z jego udziałem mogłam tolerować.

    OdpowiedzUsuń
  5. O, książka dobra na prezent, dobrze wiedzieć. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję za piękną i wyczerpującą recenzję książki, na którą choruję już czas jakiś. Gajos to mój ulubiony aktor i mistrz /kiedyś nawet popełniłam całkiem poważną pracę na jego temat/.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...