Siła i honor

Był niewolnikiem swojej legendy. Niespodziewanie wszystko mu odebrano. Nie mógł się z tym pogodzić, bo był wybitną postacią, ponadprzeciętną - tak o generale Sławomirze Petelickim mówi jego przyjaciel i współpracownik Gromosław Czempiński w najnowszej publikacji poświęconej tej barwnej postaci. Książka Ostatni samuraj. Rozmowy o generale Petelickim, zawiera zapis siedemnastu wywiadów przeprowadzonych przez dwie reporterki i publicystki, Anitę Czupryn i Dorotę Kowalską z bliskimi, przyjaciółmi i współpracownikami zmarłego tragicznie w zeszłym roku generała Sławomira Petelickiego.
Generał Petelicki osiągnął w życiu zawodowym wszystko, co można było osiągnąć w naszym kraju. Stworzył GROM, elitarną jednostkę na wzór Delta Force, czy angielskiego SAS, która od dwudziestu lat znana jest na arenie międzynarodowej ze swej skuteczności. Bezkompromisowy, pewny siebie i swoich umiejętności zawsze stał na czele, był samcem alfa, jak mówi jego druga żona, Agnieszka Petelicka, ostatnim samurajem. Jednak zawsze ktoś pod nim kopał dołki, ktoś utrudniał, bruździł. Kiedy po 1989 zmienił się ustrój polityczny w naszym kraju, zaczęła lustracja, gra teczkami, generał został odsunięty od swojego ukochanego GROM-u, zepchnięty na margines. Jednak nie dał za wygraną i starał się aktywnie uczestniczyć w życiu publicznym. Znany ze swojej antypatii, wręcz nienawiści do "pana w brudnym sweterku", jak nazywał Pałubickiego, nie szczędził słów krytyki pod adresem ludzi polityki. W ostatnich latach, szczególnie po katastrofie smoleńskiej, frustracje generała narastały. Wdał się wówczas w poważny konflikt z ministrem Klichem. Znajomi wspominali, że generał słał bezmyślnie obraźliwe smsy komu popadnie. Najbliżsi mimo wielkiego szoku, wywołanego zastrzeleniem się Petelickiego widzą w tym raczej kontynuację jego sposobu życia - umarł jak zawsze chciał, w sile wieku, z własnej woli. Inni, upatrują w tym działania osób trzecich. Zdaniem cytowanego już przeze mnie Czempińskiego, coś się w nim [Petelickim] nawarstwiało (...) Przygotowanie wizyty smoleńskiej uważał za skandaliczne. Podkreślał, że wiele instytucji, które w tym uczestniczyły, nie wywiązało się ze swoich statutowych obowiązków. Oskarżał ministra Klicha. Zresztą Klich od dawna był jego wrogiem. Czempiński mówi dalej o frustracji, która narastała w generale: Sławek opiekował się osobami poszkodowanymi, byłymi żołnierzami GROM-u. Starał się im pomóc materialnie, znaleźć nową prac, próbował wykorzystać ich umiejętności i wiedzę. Funkcjonował w biznesie, co mu w tej działalności pomagało. Ale jego wypowiedzi w mediach sprawiły, że w końcu stracił pracę. Zmieniła się więc jego sytuacja finansowa. To wszystko sprawiło, że czuł się coraz bardziej sfrustrowany. 
Ale wspomnienia o generale dotyczą nie tylko tych traumatycznych ostatnich lat z jego życia, ale i pełne są wspomnie o przyjaźniach zawieranych na czerniakowskim podwórku, gdzie młody, odważny i bitny Sławek przewodził miejscowym podrostkom, wspomnień z czasów jego pracy w wywiadzie, gdzie był wreszcie jak jego idol, James Bond, lub początków jego Opus vitae, GROM-u. W ostatnich latach, jak na prawdziwego wojownika przystało interesował się również duchową stroną walki: kolekcjonował stare miecze japońskich samurajów. O miłości generała do Japonii opowiada jego mentor na tym polu, Henryk Socha, autor wielu pozycji z zakresu japonistyki. 
Co może zadziwić czytelnika, to wywiady z ludźmi estrady i ekrany: w ostatnich latach Petelicki stał się wręcz swojego rodzaju celebrytą, który przyjaźnił się z choćby Danielem Olbrychskim, Marylą Rodowicz, czy ostatnio z Pawłem Kukizem, z którym połączyła go wspólna, polityczna sprawa. 

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca:


8 komentarzy:

  1. Nie myślałam, że to będzie tak ciekawa książka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jest bardzo ciekawa. W ogóle generał Petelicki był niezwykle charyzmatyczną postacią, o której warto poczytać, choćby taki zbiór rozmów.

      Usuń
  2. Interesujący człowiek, wokół którego narosło sporo kontrowersji. Sięgnę po tą książkę w wolnej chwili, z szacunku dla tego, co zrobił dla naszego wojska.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, takim ludziom należy się ogromny szacunek za wkład w polską wojskowość.

      Usuń
  3. Brzmi bardzo interesujaco, przeczytam na pewno. Czytalam zreszta ksiazke Anity Czupryn o Brosiu, byla swietna - i to mnie dodatkowo zacheca :-).

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo mnie zaintersowałaś , pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc polecam i życzę przyjemnej lektury:)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...