Lata 20-te, lata 30-te...

Bardzo rzadko, raz na pięćdziesiąt lat, zdarza się taki tekst, jak Sęk(...), który jest genialny. Myślę, że to najśmieszniejszy utwór, jaki w swojej karierze napisał Konrad Tom, a popełnił  bardzo dużo śmiesznych kawałków. - Tak we wspomnieniach pisał Edward Dziewoński. Myślę, że ten wspaniały skecz każdy zna, ale nie każdy wie, że napisany jest grubo przed II wojną światową. O autorstwie tego skeczu dowiedziałam się niedawno z książki Sławomira Kopera Gwiazdy Drugiej Rzeczypospolitej. Nie zdziwiło mnie to, ponieważ od lat, można by rzec, śledzę karierę Konrada Toma, co i rusz dowiadując się czegoś nowego. Większości, niestety, to nazwisko nic nie mówi, nad czym ubolewam, bo warto poznać tego wspaniałego artystę. W swojej najnowszej książce Koper przenosi czytelników w świat teatru, kabaretu i filmu przedwojennego, proponując nam oczywiste biografie Eugeniusza Bodo (pisałam o moim ukochanym przedwojennym aktorze przy okazji jego biografii autorstwa p. Wolańskiego), Aleksandra Żabczyńskiego (ach, ten uśmiech!), Lody Halamy (panowie - zoom na nogi!), czy Jadwigi Smosarskiej (jak ja ją uwielbiam w Czy Lucyna to dziewczyna!). Co cieszy mnie niezmiernie to to, że w zbiorze ukazała się sylwetka Toma, cenionego scenarzysty, autora tekstów kabaretowych (również tekstów popularnych szlagierów), aktor oraz  niezrównany konferansjer. Dziś pamięta się o nim jako o mężu Zuli Pogorzelskiej; mam nadzieję, że po lekturze Gwiazd poszerzy się grono osób ceniących tę nietuzinkową postać.  
Reprezentantem sceny teatralnej przedstawionej przez Kopera jest Stefan Jaracz, ale przyznam - ku mojemu zdziwieniu - teatr nie wywołuje u mnie tych emocji co kino, czy kabaret. 
Moja wielka miłość (międzywojnie) zaczęła się w chwili, kiedy trafiły do mnie dwa oprawione zbiory nut datowane na lata 20-te; wydane nakładem B. Rudzkiego, oraz nakładem F. Grąbczewskiego i I. Rzepeckiego. W skład zbiorków wchodzą romanse cygańskie z repertuaru Serafiny Talarico, słynącej z głosu o bardzo niskim timbrze, Stanisława Ratolda, czy Niuty Bolskiej, eleganckie walce, one-stepy, fox-troty, etc, tańczone przez Zofiję Pflanz, gwiazdkę Mirażu Jadwigę Bukojemską, czy robiącą zagraniczną karierę  Mię Marę. Do moich szczególnie ulubionych należy Chwilka z pięknym wizerunkiem Pierrota - Aleksandra Wertyńskiego. To z tych nut poznałam nazwisko Toma; niepozorny chłopak o smutnej twarzy już niedługo miał się stać jednym z największych sław przedwojennej Warszawy!
Do tej pory za największe kompendium wiedzy o ówczesnym artystycznym świecie uważam książkę Ludwika Sempolińskiego Wielcy artyści małych scen. Jako miłośniczka epoki na półce mam i wspomnienia Halamy i Elny Gistedt i Zimińskiej-Sygietyńskiej, a także krótką książeczkę Wertyńskiego, która wydaje się być napisana, niestety, pod władze ZSRR.
Kilka lat temu zakupiłam także cztery (tylko) filmy; ze względu na niejasności w prawach autorskich nie wolno rozpowszechniać niektórych tytułów. Ponoć minister Zdrojewski ma się tym zająć. Liczę na to. 
Na razie pozostaje cykl na TVP Historia, na który rezerwuję sobie niedzielne popołudnia.
Wracając do książki Kopera, brak mi tu kilku ważnych nazwisk. ważnych, ale nieoczywistych: Michała Znicza, czy Stanisława Sielańskiego (jak ja go lubię!), ale cieszy mnie zapowiedziany przez autora tom dotyczący okupacji.

6 komentarzy:

  1. Dziękuję Ci ślicznie za wzbogacenie mej wiedzy, nie miałam żadnego pojęcia o autorze "Sęka". Epokę i jej artystów lubię, niestety nie dysponuję literaturą na ten temat, choć nie wykluczam zmian w tym aspekcie.
    Przepiękne masz nowe zdjęcie profilowe, stylowe.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, zdjęcie wyszło lepiej niż myślałam:)
      K.T. jest także wspaniałym scenarzystą, wśród jego dialogów można wyróżnić Czy Lucyna to dziewczyna, czy Jego ekscelencja subiekt.

      Usuń
  2. O,jakie piękne skarby;-)Sęk bawił moją rodzinę od pokoleń,a także i mnie, oglądając go pojawiała się u mnie także nutka nostalgii i chęci,by żyć w tamtych czasach-choć jestem osobą młodą,to jednak coś ciągnie do czasów,które minęły,jak innych epok...Pozdrawiam miłego dnia.Ps.A zdjęcie bardzo twarzowe;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)
      Tak sobie myślę, takie piękne czasy to były, a z drugiej strony, straszna wojna zbliżała się wielkimi krokami...

      Usuń
  3. Zapraszam Cię serdecznie do mojego autorskiego wyzwania czytelniczego "Czytam książki wydane przed 1990 rokiem":
    ZASADY WYZWANIA:

    http://skrytkaslow.blogspot.com/2013/06/nowe-wyzwanie-czytelnicze-czytam.html

    Pozdrawiam, Katarzyna K.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...