Chata - William Paul Young

Chata Williama Younga to piękna opowieść o naturze Boga, oraz naszym stosunku do Stwórcy. Historia zaczyna się jak rasowy thriller, by po jakimś czasie stać się traktatem filozoficznym. Mackenzie Phillips traci w okrutny sposób swoją sześcioletnią córeczkę, Missy. Okazuje się, że zostaje porwana przez seryjnego mordercę. Jej zakrwawione ubranko zostaje znalezione w chacie na odludziu. Gdzie jest Bóg, kiedy dochodzi do takich tragedii? Czy mamy podstawy sądzić, że celowo nie zapobiegł śmierci dziewczynki? Mackenzie zadając sobie te pytania trafia ponownie do owej zaniedbanej chaty i przenosi się w świat, w którym Bóg występuje pod postacią... starej Murzynki piekącej ciasteczka. Pod wpływem rozmów z boskimi domownikami Mackenzie zaczyna rozumieć, że "zło", to słowo, którym opisujemy nieobecność Boga, podobnie jak używamy słowa "ciemność" na określenie braku światła, albo słowa "śmierć" na określenie braku życia.*, a to, co się stało z małą Missy jest konsekwencją wolnej woli, którą niektórzy traktują jako samowolę.
Dlaczego jedni są z natury dobrzy, a inni źli? Miałam na pierwszym roku wykłady z filozofii starożytnej, nie pamiętam co dokładnie było tematem, ale prof. D. opisywał emanacje Boga - im bliżej "fali" emanacji, tym więcej dobra w stworzeniu, im dalej - tym więcej zła; w każdym razie mnie to przypomina zasięg w komórce - im dalej rutera [Boga], tym słabszy zasięg Jego mocy. Czy Bóg mógł przeciwdziałać przemocy? Czy mógł machnąć ręką i sprawić, by nie było Holokaustu, WTC, czy innych tragedii? Jesteśmy obdarzeni wolną wolą, a narzucanie swojej woli jest właśnie tym, czego miłość [Bóg] nie robi**, Bóg dodaje także: To, że z niewyobrażalnych tragedii potrafię wydobyć dobro, nie znaczy, że je reżyseruję.***
Myślę, że to dobra i mądra książka. Uczy przebaczenia... przede wszystkim sobie i Bogu. Przecież nieraz słyszy się oskarżenia pod adresem Stwórcy za to, czy inne nieszczęście.
W posłowiu przeczytałam, że autor jest w trakcie rozmów nad ekranizacją. Mam nadzieję, że twórcy zrobię film porównywalny z Między piekłem a niebem z Robinem Williamsem.

* s. 150
** s. 161
*** s. 206

12 komentarzy:

  1. "Chatę" dostałam od córki, ale jeszcze nie czytałam. To taka tematyka sprzyjająca "jesiennej zadumie". Przeczytam ją na pewno, ale musi troszkę poczekać, bo na razie nie mam siły na filozofowanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie dobra na jesień, mam nadzieję, że wywoła u Ciebie raczej pozytywne reakcje:)

      Usuń
  2. Younga czytałam tylko "Rozdroża", które mnie bardzo przypadły do gustu, ale miłośnikom "Chaty" już nie bardzo. Strasznie jestem ciekawa tej powieści autora i prędzej czy później na pewno ją przeczytam.
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie przeczytam Rozdroża, Chatę Ci bardzo polecam:)

      Usuń
  3. Fenomenalna książka, która pomaga spojrzeć na kwestie religijne w bardzo przystępny sposób. Teraz muszę dorwać w/w "Rozdroża" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, lubię takie książki, które w prosty sposób poruszają ważne kwestie.

      Usuń
  4. Kilka osób polecało mi tę książkę. Ponadto wszelkie pozytywne recenzje, takie jak Twoja, zachęcają mnie do natychmiastowego wybrania się do biblioteki w poszukiwaniu "Chaty".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mój egzemplarz dostałam na imieniny, ale myślę, że będzie w Twojej bibliotece - jeśli nie, zgłoś zapotrzebowanie i na pewno biblioteka kupi egzemplarz.

      Usuń
  5. Mam ją w zbiorze " do przeczytania" i kiedyś na nią może przyjdzie czas.)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam ją jakiś czas temu, poleciła mi ją zakonnica. Zachwycona lekturą zakonnica - dodam. :) I nie żałuję, książka lepsza niż niejedno kazanie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również sprezentowała mi to osoba silnie wierząca i muszę powiedzieć, że to jedna z najbardziej trafionych książek, które dostałam:)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...