Blogowo filmowo, tym razem wersja bardzo kobieca

Ostatni miesiąc to była dla mnie istna uczta kinomaniaka. Filmów doliczyłam się prawie trzydziestu, więc postanowiłam podzielić je na dwie, trzy kategorie. Pierwsza to kino kobiece. Nie jakieś tam babskie smęty, ale dobre kino zasługujące jak najbardziej na uwagę.
Zakochałam się w filmie Delikatność. Piękny, kameralny film o miłości, stracie i nadziei. Zapewne większość z Was już zna ten film. Tym, kto nie zna, bardzo gorąco polecam.
Jeśli lubicie filmy około-weselne będziecie zachwyceni Rachel wychodzi za mąż. Dobre obyczajowe kino z koszmarnie uczesaną Anne Hataway;) oraz Rosemarie DeWitt. Z tą ostatnią również oglądałam Siostra twojej siostry; mocno średni film o dorosłych, niedojrzałych emocjonalnie popaprańcach, niemniej jednak bardzo sympatycznych. Na tym samym poziomie jest nakręcony film Para na życie. Zbyt przybijające na komedię, zbyt zabawne na dramat. Do obejrzenia. Raz. Na przykład w telewizji.
A propos telewizji - z miesiąc temu Jedynka nadała Jagodową miłość z Norah Jones. Film niby prosty, niby zwykły, a taki do zakochania. Plus świetna Natalie Portman w roli gamblerki. I bardzo, bardzo przystojny Jude Law:)
Telewizja mnie zaskakuje nadając dobre filmy w porach, w których jeszcze nie lecę na twarz i tak obejrzałam po raz kolejny zaskakujący film Chłopiec w pasiastej piżamie, bardzo inteligentny dramat Dzieci gorszego Boga, oraz (po raz enty) P.S. Kocham Cię.
Jeśli macie miękkie serduszko nie przejdziecie obojętnie obok Strasznie głośno, niesamowicie blisko. Z początku byłam wkurzona; taka amerykańska bzdura, wkurzające postacie i taki patos... jednak w miarę rozkręcania się historii film łapał mnie za serce a z oczu wyciskał spora porcję łez.
Jeśli nie lubicie płakać na filmach proponuję dwie znakomite komedie Woody'ego Allena. Pierwsza to O północy w Paryżu, druga kontynuuje cykl europejski - Zakochani w Rzymie. Obie bardzo inteligentne, dobrze zagrane i warte obejrzenia.
Na koniec coś dla miłośników filmów o dorastaniu. Moja łódź podwodna jest filmem bardzo brytyjskim, oldschoolowym i spokojnym. Może się podobać. Mnie irytował, ale gdybym obejrzała go z 10 lat temu, czy więcej byłabym zachwycona.
cdn...

10 komentarzy:

  1. Z tego zestawienia większość filmów widziałam, ale moim zdecydowanym faworytem, a przy tym jednym z ulubionych filmów jest "Para na życie", którą tutaj tylko wspominasz i nie polecasz szczególnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No fakt, obejrzałam, ale nie spodobało mi się jakoś szczególnie. Zły nie jest, ale chyba spodziewałam się czegoś... innego? Hm:)

      Usuń
  2. Większości nie widziałam, więc wiele przede mną. "O północy w Paryżu" - jak większość filmów Allena, obejrzałam z przyjemnością. Epizodyczny występ Brody'ego w roli S. Dali ubawił mnie do łez."P.S. Kocham Cię" - jakiś taki naciągany. Nie przekonał mnie być może ze względu na aktora (G. Butler), za grą którego nie przepadam. Resztę filmów wrzucam "do obejrzenia" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brody-Dali jest po prostu genialny, to fakt. Pozostałe filmy szczerze polecam:)

      Usuń
  3. O północy w Paryżu polecała mi kumpela - muszę przeczytać. Natomiast Delikatność także obejrzę, ale najpierw książka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie napisz, czy książka jest porównywalna z filmem. Film naprawdę zachwyca, mam nadzieję, że literacki pierwowzór również:)

      Usuń
  4. 30 filmów?! Ja jak 4 w miesiącu obejrzę to się cieszę :) Ostatnio zdarza mi się zasypiać przed telewizorem...Widziałam wszystkie filmy oprócz "Pary na życie", "Dzieci gorszego boga", a "Moją łódź podwodną" zaczęłam oglądać, ale mnie znudziła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam taki okres, że potrzebowałam filmów, do tego mam problem z okiem, więc łatwiej dla oka znieść obrazki;)
      Czasami dwa filmy dziennie, wieczornie. Mam straszne filmowe zaległości, więc je nadrabiam;) Do tego seriale - skończyłam Polskie drogi (oczywiście popłakałam się na wątku Bożenki i jak Kurasia zabili), Gra o Tron i Doctor Who.

      Usuń
  5. Widziałam poruszający film ,,Chłopiec w pasiastej piżamie". Takie obrazy zostają w głowie na zawsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Doskonały film. Żałuję trochę, że wcześniej nie sięgnęłam po książkę.
      Polecam Ci jeszcze Hotel Rwanda.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...