Nowe Przygody Mikołajka - René Goscinny, Jean-Jacques'a Sempé.

Od trzech, czterech tygodni co dzień, dwa zaśmiewamy się czytając do snu o przygodach niesfornego Mikołajka. Mówię, co dzień, dwa, bo czytamy na przemian a to Widłaka, a to Janoscha, a to Konopnicką.
René Goscinny - syn polskich emigrantów - pierwsze przygody Mikołajka opublikował w roku 1959. Ilustratorem historyjek był Jean-Jacques'a Sempé. Nazwisko Goscinny'ego na pewno znają fani komiksu, bo jest autorem cyklu przygód Asteriksa.
Wracając do Nowych Przygód Mikołajka; książka jest podzielona na rozdział, składające się z krótkich opowiadanek. Mikołaj uczy się średnio, rozrabia, ale jest przesympatycznym nicponiem i ma paczkę takich nicponiowatych kolegów, z którymi bije się na przerwie - o ile nie widzi ich opiekun grypy, zwany Rosołem (spójrzcie mi wszyscy w oczy!).
Oczywiście nie będę przedstawiała wszystkich postaci, ani streszczała fabuły opowiadań, ale powiem jedno - jeśli macie dzieci i jeszcze nie znacie Mikołajka, to koniecznie wypożyczcie bądź kupcie, a jeśli nie macie dzieci, to sobie poczytajcie. Nie wiem, kto bardziej chichra - Wład, czy ja? Zresztą moje dziecko powiedziało, że jest jak Alcest, bo bez przerwy je (bo kilkulatek je pięć razy dziennie i do tego wolno), a dialogi rodziców są jak żywcem wyjęte z życia rodzinnego każdego z nas. Wszystkim - i dzieciom i "starszym dzieciom" polecam te pocieszne historyjki.


Ta książeczka bierze udział w wyzwaniu Pod hasłem (imię)

16 komentarzy:

  1. Uwielbiam Mikołajka i chętnie zapoznaję się z jego przygodami, które ciągle wywołują uśmiech na mojej twarzy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przede wszystkim każde opowiadanko ma cudne puenty, które potrafią człowieka rozbroić:)

      Usuń
  2. a ja Mikołajka jeszcze nie poznałam, dziecię ciu za małe, ale niedługo pewnie mnie to czeka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój prawie-czterolatek nie wszystko rozumie, ale z tego, co zrozumie, śmieje się. Więc za jakiś czas pewnie i Ty sięgniesz po Mikołajka:)

      Usuń
    2. moja córa ma 2 latka, więc jeszcze chwilę :)

      Usuń
    3. Tak podejrzewałam, bo zauważyłam na Twoim blogu lektury dla dziecka 2+:)

      Usuń
  3. To coś po co chętnie sięgnę, potrzebuję teraz czegoś na poprawę humoru.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fantastyczny bezstresowy humor, który koi:)

      Usuń
  4. Mikołajek jest najlepszy, dla mnie czytanie książek o jego przygodach, jest lepszym lekiem na depresję, niż sto tabliczek czekolady :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam czytać książki o Mikołajku :) Mam nadzieję, że kiedyś będę mogła je wreszcie przeczytać w oryginale... :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo, jeśli uczysz się francuskiego, to chylę czoła. Bardzo trudny język. Życzę powodzenia w zamierzeniach:)

      Usuń
  6. Przyznam, że nie czytałamnigdy "Mikołajka", ale mam zamiar ściągnąć audiobuka dla Krzysia - z tego co przeczytałam u Ciebie sądzę, że powinno mu się spodobać.

    Motylek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to polecam. Mikołajka czyta chyba Stuhr, który jest wprost wspaniały, jeśli chodzi o interpretację tekstu.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...