Dziesięć książek, które mają miejsce w moim sercu

Przedwczoraj pisałam o tym, co mi się nie podoba. A dziś - jak w tytule - dziesięć wspaniałych powieści, które mają miejsce w moim sercu. Nie koniecznie muszę je czytać co roku, ale w myślach, wspomnieniach wracam do nich.
1. Z dala od zgiełku tłumu - Thomas Hardy. Właściwie to nie jest jego najlepsza powieść, bo jeśli miałabym komuś taką flagową powieść Hardy'ego polecić byłby to Juda Nieznany. Z dala to opowieść o życiu na wsi w drugiej połowie XIX-go wieku. Pierwszy raz przeczytałam tę powieść bardzo, bardzo dawno temu i ona wróciła do mnie we śnie. Na prawdę. Potem przeczytałam ją drugi raz i na wakacjach w UK (gdzie pierwsze co, to zapisałam się do biblioteki) przeczytałam ją po angielsku. Filmy na podstawie powieści nie są dobre, bo brakuje im klimatu. To na prawdę piękna powieść.
2. Cienie nad rzeką Hudson - IB Singer. Wspaniały przekrój środowiska Żydów w Ameryce początku lat 50-tych XX wieku. Wracam do tej powieści, jako do jednej z najlepszych XX-to wiecznych książek w ogóle.
3. Fale - Virginia Woolf. Ta książka jest jak jak morze, które falami wylewa się na brzeg. Wspaniale skonstruowana, składa się z szeregu myśli, wspomnień i marzeń bohaterów, z którymi jesteśmy od dzieciństwa do starości. Fale są objętościowo bardzo niewielkie, ale ładunek emocjonalny zawarty w powieści jest niezwykły.
4. Pożegnanie z Afryką - Karen Blixen. Piękna powieść o zakochiwaniu się w Afryce, w ludziach. Jedna z książek do pokochania na całe życie.
5. Komu bije dzwon - Ernest Hemingway. Napisana prostym, zwięzłym językiem powieść o partyzantach. Uniwersalna. Niby prosta, ale człowiek się łapie na wracaniu do niej. Polecam również wspaniałe opowiadania Hemingwaya.
6. Lalka - B. Prus. Z ręką na sercu mogę Lalkę nazwać najlepszą polską powieścią. Niestety, straszne jest to, co ministerstwo uczyniło tej powieści, dzieląc jak nożem Wokulskiego na pozytywistę i romantyka. Lalka to przede wszystkim opowieść o świecie, o mieście, o społeczeństwie tamtych czasów, a dopiero w którejś kolejności o miłości.
7. Anna Karenina - L. Tołstoj. Jak poprzednia: trzeba na nią patrzeć całościowo, nie wyrywkowo, bo wtedy staje się po prostu love story. Anna również pomyślana była, jako obraz grupowy.
8. Idiota - Fiodor Dostojewski. Tej powieści nie da się ot tak, jednym zdaniem, jednym słowem. Trzeba przeczytać, żeby zrozumieć piękno tej powieści. A przeczytawszy, człowiek zadaje sobie pytanie, ile we mnie jest z Myszkina?
9. Trzech panów w łódce (nie licząc psa) - J. K. Jerome. Moja najlepsza książka na wakacje. Czytam ją tak średnio co dwa lata. Nie nudzi mi się. Jest zabawna i pocieszna.
10 Ulisses - James Joyce. Ta książka potrafi przegwałcić umysł na stojąco i woła o więcej. Albo się ją kocha, albo się jej nie przeczytało. Pełna znaczeń, żąda uprzedniego przygotowania do lektury. Najlepiej jako aperitif sięgnąć po historię i wierzenia Irlandii, historię filozofii i wcześniejsze książki Joyce'a.


To nie jest pierwszy top, który powstał na tym blogu. TU jest poprzedni. Co się zmieniło? Co odpadło? Co się pojawiło? To nie jest notowanie, bo ciężko wszystkie książki umieścić na pierwszym miejscu. Zabrakło książek filozoficznych, prawda? A do nich również wracam. Do Arendt, do Marka Aureliusza. Może powinnam zapisać: dwanaście książek, które mają miejsce w moim sercu? Bo czytelnicze serce jest pojemne, prawda?

26 komentarzy:

  1. Ulisses-nie przebrnęłam
    Pożegnanie z Afryką-kocham ponad wszystko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspaniała książki i co ciekawe - nakręcono bardzo dobry film na jej podstawie.

      Usuń
  2. O, tak, do 'Trzech panów w łódce...' aż chce się wracać. Do dziś dnia, kiedy wspominam opis tajemniczego zniknięcia Harrisa z pasztetem czy wieszanie przez wujka obrazu na ścianie, mimowolnie się uśmiecham ;)
    Wpadłaś na świetny pomysł z tym zestawieniem, zanotowałam sobie dwa tytuły 'Z dala od zgiełku tłumu' i 'Cienie nad rzeką Hudson', to na okoliczność mojej sobotniej wyprawy do biblioteki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hardy'ego polecam i to bardzo mocno, ale - możesz nie dostać Z dala od zgiełku tłumu, bo w Polsce ukazało się jedno jedyne wydanie i biblioteki w większości wyrzucają książki starsze (to akurat jest z połowy lat 50-tych), jako książki zaczytane.
      Ale Cienie powinny się znaleźć w katalogu.
      Z Panami mam to samo, jak sobie jakiś fragment przypomnę - od razu mam uśmiech na twarzy.

      Usuń
  3. Niestety znam tylko "Lalkę" - czytałam w liceum, ale nie jest to zdecydowanie moja ulubiona lektura. Chciałabym przeczytać "Trzech panów w łódce". Do "Ulissesa" w ogóle mnie nie ciągnie, czuję, że nie przebrnęłabym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może sięgnij po Lalkę raz jeszcze, a na pewno odkryjesz w niej więcej.

      Usuń
  4. moja lista wyglądałaby zupełnie inaczej. Ale do kilku tytułów z Twojej mnie ciągnie, m.in. zbieram się do Ulissesa;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie musisz więc zrobić swoją listę. Myślę, że każdy nosi w sobie taką listę. Taką, czyli książek, piosenek, filmów, itp.

      Usuń
  5. Podoba mi się Twoje zestawienie. Kilka książek mogłabym przygarnąć do swojej listy. Czytałam "Ulissesa", ale nie przygotowałam się do lektury, być może to był powód mojego zagubienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze - miałam trzy podejścia. Do trzeciego "przygotowałam się" porządnie. I to było to. Zupełnie oszalałam!

      Usuń
  6. Ciekawy top.Kilka książek mam i czytałam. Kilka przede mną.
    Na Ulissesa bym sie jednak nie porwała.)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że gdybym kiedyś nie przeczytała kilku poważnych książek, dziś ciężko byłoby mi po nie sięgnąć. To się tyczy i U. i Idioty na przykład. Po Standala pewnie bym nie sięgnęła, ani po W poszukiwaniu straconego czasu (doczytałam do połowy 4-go tomu).

      Usuń
  7. Tak się zastanawiam, czy dałbym radę stworzyć podobne zestawienie...
    Jakie przyjąć kryterium? Książki, które wywarły szczególne wrażenie? Książki, do których się wraca? (Wbrew pozorom, nie są to tożsame zbiory.)
    Miał bym spory problem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kryterium jest czysto subiektywne. Nie proponuję zabawy w podaj dalej. Książki, które wywarły wrażenie? No, takich było znacznie więcej, szczególnie pamiętniki i dzienniki wywierają na mnie wrażenie. Do których się wraca? Zapewne tak, chociaż ciężko mi wracać do grubych tomiszczy, bo jest jeszcze tyle książek do przeczytania. Wracam do nich w myślach, w porównaniach, myślę o nich, jako o najlepiej napisanych, tak, również wywierających wpływ na światopogląd. Oczywiście ograniczyłam się do
      a) beletrystyki
      b) tylko dziesięciu pozycji

      Usuń
  8. "Lalkę" uwielbiam!
    Z pozostałych wymienionych przez Ciebie znam jeszcze "Pożegnanie..." i "Idiotę", podałabym je jako książki warte przeczytania, wartościowe, ale jakoś szczególnie ważne dla mnie osobiście nie są.
    Z reszty to mam ochotę kiedyś w końcu dorwać tych "Trzech panów...", noi może "Annę Kareninę" wypadałoby...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam szczerze wszystkie przeze mnie wymienione. Większość należy do tak zwanego kanonu, ale nie sugerowałabym się tym.

      Usuń
  9. Podpisuję się pod "Lalką", którą uwielbiam. Osoby, które przeraziły się ilością stron bądź tym, iż jest to lektura, niech żałują! Mam ogromną ochotę także na zapoznanie się z twórczością Virginii Woolf, a także Tołstoja, bo od dawna przybieram się do "Anny Kareniny".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I Tołstoj i Woolf należą do raczej wymagających pisarzy, których twórczość powinno się czytać dysponując odpowiednią ilością czasu i spokoju. Jeśli masz czas (wakacje, urlop) zarezerwuj na ww:)

      Usuń
  10. Jestem pod wielkim wrażeniem Twojej dziesiątki poważnie! Podziwiam szczególnie za Ulissesa i za Idiotę. Obie książki mam w domu u taty i obie kiedyś zaczęłam czytać, niestety wydanie może było i piękne, ale niestety ciężkie w obcowaniu. Maluśki druk, mocno białe i cieniuśkie kartki. Już samo przedzieranie się przez tekst było trudne. I mam taki uraz do tych dwóch tytułów, że nie mogę się jakoś przełamać. Od dłuższego czasu mam chęć na rosyjską klasykę. Może właśnie Annę. Tylko muszę dorwać jakieś dobre wydanie. Przyjazne oczom. I na tych Trzech Panów poluje. A co do Singera, to był to mój fiś przez kilka lat. Z tym, że obczytane mam wszystkie możliwe tomy opowiadań i ani jednej powieści. I nie pytaj mnie dlaczego, bo sama nie wiem:)
    Może też się zdecyduje na taki TOP. Póki co jestem pewna trzech tytułów, a nie już czterech:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większość z tych książek przeczytałam dobre dziesięć lat temu; miałam mnóstwo czasu jako ekstern, więc latałam do biblioteki przynajmniej raz w tygodniu i dosłownie pożerałam klasyków. Nie straszne mi były nawet najmniejsze literki.
      Nie to co teraz. Dziś wybieram raczej książki z dużymi literami. Nie zabieram się już tak łakomie za kanon. Cieszę się, że przeczytałam tak dużo wartościowej literatury wtedy, kiedy miałam czas i możliwość, bo taka literatura wymaga ciszy, spokoju i mnóstwa czasu. Strasznie żałuję tylko, że nie udało mi się Biesów doczytać i nie przeczytałam do tej pory Braci Karamazow. Nadrobię? Może kiedyś?

      Usuń
  11. Kompletnie nie moja bajka :) Tylko co do "Lalki" się zgadzamy.
    Swoją drogą, programowe nieczytanie książek modnych i lektur szkolnych nie wyszło mi na złe - na polonistyce znana byłam z nietypowych lektur, taki mól książkowy :)

    A ostatnio zakochałam się na zabój w "Cudzoziemce" Marii Kuncewiczowej. Że też ja tego wcześniej nie odkryłam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudzoziemka jest wspaniałą książką. To jedna z tych polskich książek, które na prawdę zapadają w pamięć.

      Usuń
  12. Bardzo mi się podoba Twój wybór książek. Te, które czytałem, mi również przypadły do gustu, a po pozostałe chętnie sięgnę w przyszłości :)

    OdpowiedzUsuń
  13. To samo co z filmami :) Kilka dzieł z listy oswoiłem, ale żadnego do własnego top ten bym nie wrzucił :) Przez Ciebie kolejka rzeczy do przeczytania znów mi się wydłużyła ponad miarę, gdyż mam wrażenie, iż te, których nie czytałem, są tego warte. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żebyś Ty wiedział, jak długa jest moja lista, ech. I ciągle dopisuję i dopisuję:)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...