Dziesięć filmów, które mogłabym oglądać w kółko

Dzisiaj podam dziesięć filmów, których oglądanie mnie nie nudzi, które uważam z takich, czy innych powodów za dobre i warte ponownego oglądania. Trochę robię konkurencję Kreatywie, ale chyba się Klaudyna nie obrazi:)
1. Pan i władca na krańcu świata. Wspaniały film, który nie ma ni jednej dłużyzny. Jest mądry i świetnie zrealizowany.
2. Siedem lat w Tybecie. Właściwie o tym filmie mogłabym napisać to samo, co o poprzednim. Coś ponad rok temu napisałam: Oczywiście znowu oglądałam Siedem lat w Tybecie. Niemcy w przededniu wybuchu II wojny światowej. Młody, butny austriacki himalaista, Heinrich Harrer wyrusza na zdobycie szczytu Nanga Parbat, zwanej przez Niemców Unser Berg, Nasza Góra; to już czwarta wyprawa, czy tym razem ekspedycja zdobędzie szczyt?
Piękny, epicki dramat o przyjaźni, lojalności i dojrzewaniu. W tym filmie nie ma ani jednej zbędnej sceny, aktorstwo jest na najwyższym poziomie; Brad Pitt tym filmem przekonał mnie do siebie.
No i pozytywka ze Światłem Księżyca Debussy'ego...

3. Pianista. To film wzruszający, doskonały, prawdziwy, miejscami po prosty aż niewiarygodny. Moim zdaniem o geniuszu reżysera nie decyduje to, czy ma same hity pod rząd, tylko jeden jedyny film, który przetrwa. A to jest najlepszy film Polańskiego.
4. Księga Diny. Film hipnotyzujący, odważny, drastyczny. Nie każcie mi streszczać fabuły - kiedyś mama mnie spytała, o czym jest ten film. O kobiecie, odpowiedziałam, ... i ona... łał, to naprawdę niesamowity film. Nie umiem opowiadać fabuły, ale - ten film na prawdę był niezwykły.
5. Portier z hotelu Atlantic. Film ten powstał w 1924 roku. Wbrew temu, co sądzi większość - kino nieme to nie tylko miny. W latach 20-stych w Niemczech powstały dwa odrębne nurty filmowe, wyrastające z warunków, w jakich przyszło żyć ludziom tamtych czasów. Ekspresjonizm "spokrewniony był" z surrealizmem, który był odpowiedzią na okropności I wojny światowej; był oniryczny, dziwny, teatralny. Oraz kino społeczne, którego głównym tematem była degradacja człowieka. Filmem z tego drugiego nurtu jest właśnie Portier.
6. Błękitny anioł. Z 1930 roku jest kontynuacją tegoż nurtu.
7. Hudson Hawk. Komedia z Bruce'em Willisem. Włamywacz-legenda wychodzi z więzienia, niestety wbrew swoim postanowieniom jest "zmuszony" do kolejnego włamania. Kto lubił serial Na wariackich papierach i rodzaj humoru odpowiada rodzaj humoru B.W. - ten się zakocha.
8. Deszczowa piosenka. Nie dość, że musical (ale ten stary-dobry z Genem Kelly), to do tego wspaniała komedia o początkach udźwiękowiania kina.
9. Tęcza Finiana. To jest film, na którego punkcie straciłam głowę... dwadzieścia lat temu. Musical z Fredem Astaire'em, Petulą Clark i Tommym Steelem w rolach głównych. Pewien pomysłowy stary Irlandczyk wraz z piękną córką emigruja do Stanów, bo wedle teorii ekonomicznej Finiana McLonergana (Astaire) "kiedy w XIX-tym wieku ludzie rzucili się wydobywać złoto (w czasie gorączki złota), zakopali je później w ziemi (Fort Knox), gdzie ziemia ma czarodziejskie właściwości". A kto w Irlandii ma złoto? Skrzaty. Więc Finian buchnął złoto spod tęczy. Ale nie ujdzie mu to na sucho, bo skrzaty wysłały w ślad za McLonerganem ekspedycję:)
10. Właściwie to miejsce dziesiąte pozostawiam puste, bo nie mogę się zdecydować, czy to miałoby być zajęte przez Miasteczko Peasantville, czy może 500 dni miłości. A może Julia & Julie? Albo (co roku oglądana z chęcią) Szklana pułapka?

16 komentarzy:

  1. I znowu oglądałam tylko dwa filmy z Twojej listy - Deszczową piosenkę" i "Pianistę". Niezbyt często oglądam filmy drugi raz, ale lubię zerknąć jeśli leci w tv na "Cztery wesela i pogrzeb", "To właśnie miłość", "Przeminęło z wiatrem", "Życie jest piękne" i "Amelię".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Komedie romantyczne oglądam chętnie i często, nawet po dziesięć razy - tak jak kino kostiumowe:)

      Usuń
  2. Dawniej to były musicale... A nie jakieś High school... ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak: Hello Dolly, Skrzypek na dachu, a nawet Hair! No i te starsze - Amerykanin w Paryżu, albo te z Fredem Astaire'em...

      Usuń
  3. Widziałam tylko trójeczkę, zawsze wybieram internet i książki, filmy pociągają mnie najmniej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem zwierze filmowe, hi hi hi:) Kiedyś miałam powlepianych mnóstwo wycinków do dużych zeszytów, ale teraz internet wszystko załatwia. No, prawie wszystko.

      Usuń
  4. Siedem lat w Tybecie jest u mnie też w czołówce:-) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. "Deszczowa piosenka" to w ogóle mój ulubiony film. Chociaż gdyby jeszcze grał w nim Norris musical otarłby się o perfekcję... Żarcik.

    Moja ukochana scena - bajeczny Donald O'Connor śpiewa i tańczy "Rozśmiesz ich" - genialne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak! I hasło: teraz mogę zacząć cierpieć i napisać symfonię:)
      No i okablowanie krzaka: ale ja nie krzak kocham! Super!

      Usuń
  6. No toś mnie AA ubiegła... ja tego Top 10 filmów posta męczę od świąt, kiedy znowu się okazało, że Kevin będzie. Ale mi nijak 10 nie wychodzi ;)
    Co do Diny się zgadzamy.
    O Tęczy Finiana już kiedyś wspominałaś i sobie zakonotowałam, że mam znaleźć i obejrzeć. Tylko gdzie, hm

    OdpowiedzUsuń
  7. Zgadzam się z wyborem Pianisty - film doskonały. reszta nie bardzo mnie przekonuje, a niektórych filmów nie znam. Natomiast w moim zestawieniu na pewno znalazłby się Patriota z Melem Gibsonem oraz Equilibrium :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Inwentaryzacja krotochwil, tak, pisałam już pewnie o tym filmie. Mam na dvd. Jak ja się zdziwiłam, że udało mi się go dostać i to z polską ścieżką, ho ho!
    Tirindeth - Patriota również mi się podobał. Equilibrium jest dobry, świetna scena "rozwałki", ale i bardzo poruszająca roli Emily Watson.

    OdpowiedzUsuń
  9. Gdybym miał ułożyć własny top ten filmowy, gdyby mi się to udało, raczej nie mielibyśmy ani jednego wspólnego :) Tym bardziej dzięki za taką listę, gdyż jest to kilka nowych pomysłów na potencjalnie dobre filmy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Część co jakiś czas pokazuje telewizja, więc będzie łatwo. Niektóre są, niestety, trudniejsze do zdobycia.

      Usuń
  10. Nie przepadam za filmami muzycznymi, ale przyznam, że wybrałaś ciekawy produkcje.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...