Anegdotka literacka #2

PRZYJACIEL: Drogi Oskarze, oczywiście pożyczę ci sto gwinei, ale powiedz mi, jak to się dzieje: jesteś wziętym autorem, nakłady twoich książek idą w dziesiątkach tysięcy, sztuki twoje są grane na scenach całego świata... a ty stale jesteś w tarapatach pieniężnych.
OSKAR WILDE: Moje dochody wystarczają mi na szampana, na langusty, homary i kawiory, na posiadanie rasowych koni, na ubieranie się u najdroższych krawców, palenie najdroższych cygar, ale skąd mam brać pieniądze na komorne, na rachunki za gaz, na pranie, na fryzjerów i spłatę mych długów?

5 komentarzy:

  1. Pierwszym stopniem jest uświadomienie sobie problemu :D.

    I powodzenia ze swetrem, ta wełna wygląda świetnie. A jest teraz tyle metod upraszczających to wszystko, że powinno się udać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Postaram się nie przedobrzyć i nie przekombinować:)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...