Anegdotka literacka #1

Johann Wolfgang von Goethe i minister

MINISTER: (...) chcę panu zwrócić uwagę na pewien nielogiczny zwrot. W ostatniej pana książce pt.: Cierpienia młodego Wertera pański bohater mówi tak: "Boli mnie ta pustka, co jest we mnie". Ja rozumiem, że Werter cierpi. Ale przecież coś, co jest puste, nie może boleć!
GOETHE: A pana, panie kolego, nigdy nie bolała głowa?



13 komentarzy:

  1. Błyskotliwe :)
    Swoją drogą Goethe prześladuje mnie w tym tygodniu - już u koleżanki na blogu spotkałam się dzisiaj z notką dotyczącą "Cierpień..." (a niestety odczuwam swoisty Weltschmerz na wspomnienie tegoż dzieła), poza tym mogę się podzielić ciekawostką (również odkrytą na dniach) - Goethe swego czasu odwiedził Kraków i Wieliczkę, stąd na upamiętnienie pana Johanna powstał pomnik z soli w kopalni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, a to nie wiedziałam.
      A notkę - właśnie przed sekundką odkryłam:)

      Usuń
  2. Auć, nieźle się odciął. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Goethe musiał być odważny, że tak zripostował;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cięta riposta. Swoją drogą, cóż za odwaga! żeby tak do ministra... ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja za parę dni zaczynam przerabiać tę lekturę i chyba poślę anegdotkę w świat!

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne:) Czekam niecierpliwie na kolejne anegdotki w tym bardzo dobrze zapowiadającym się cyklu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam mnóstwo tego typu smaczków, w miarę upływu czasu - będę umieszczała:)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...