Dzień w Raciborzu

Racibórz jest jedną z historycznych stolic Górnego Śląska. Pierwsza wzmianka o mieście pochodzi z XII wieku. Myliłby się ten, kto uważa, że Śląsk to tylko kopalnie i Spodek. Racibórz w stosunku do GOPu leży może na uboczu, ale kiedy już się zdecydujemy na wycieczkę - nie będziemy żałować.
Miasto jest zielone i czyste. Prawdę mówiąc, to jedno z najczystszych miast, w jakich byłam. Przez środek miasta przepływa Odra. Wszystkie atrakcje leżą niezbyt daleko od siebie, tak, że z małym dzieckiem spokojnie można poruszać się nawet bez wózka.
Myśmy zaczęli od Zamku. W Soboty wstęp do wszystkich muzeów jest darmowy. Na zamek wchodzi się w grupach w określonych godzinach. Informacja turystyczna jest rzetelna, a panie w informacji bardzo miłe. Najstarsza część zamku to kaplica z 1290 roku, wybudowana przez księcia Przemysła.
Na zamku, oprócz kaplicy można zobaczyć odremontowane wnętrza, a także wystawę pomocy szkolnych i niesamowicie precyzyjnych modeli statków. Można także - nieodpłatnie - przebrać się w strój rycerza.
Mój mąż, jako rycerz
Pomoce naukowe do szkół
Rynek raciborski jest dość chaotyczny, pod względem architektonicznym; z jednej strony zabytki, a z drugiej bloki. Zabudowa jednak robi miłe wrażenie, bardzo przytulne i gościnne. Jest dużo punktów gastronomicznych, a nawet małe warzywniaczki. Racibórz to taki trochę skansen PRLu, co czyni to miasto jeszcze ciekawszym - można się tu natknąć na neony np. Społem i sklepu z owocami, a także na mozaiki z lat 70-tych. I to w doskonałym stanie! Ale moje największe zdziwienie wzbudził sklep Społem żywcem przeniesiony z innej epoki - przy wejściu były nawet grube kotary, takie, jakie pamiętam z dzieciństwa.
Rynek raciborski
Neony i kamieniczki wokół rynku
Muzeum w Raciborzu oprócz zamku ma jeszcze dwie siedziby. Sto metrów od rynku (wszystko jest na prawdę doskonale oznaczone) jest część regionalna, a dalej - w kościele Świętego Ducha od lat 20-tych mieści się muzeum z częścią archeologiczną. To tu znajduje się słynna mumia z Raciborza.
Zbiory etnograficzne i archeologiczne filii na Chopina. Można tu także obejrzeć wystawę sprzętu dentystycznego i ekspozycję z dziejów tutejszego browarnictwa.
W muzeum można zobaczyć - oprócz mumii - także przedmioty wydobyte z grobów, które odkryto w czasie wykopalisk. Wśród nich znajduje się wydobyta z grobu dziecięcego wstążka i część jasnych włosków...
Można również obejrzeć fragmenty podziemi i wystawy czasowe - kartki pocztowe z przełomu XIX i XX wieku, a także ozdobne (cynowe? srebrne?) kufle, kielichy i inne precjoza.
Warto zwrócić uwagę na XVI-wieczne polichromie.
Do Raciborza na pewno wybierzemy się znowu. Tym razem w planach mamy Arboretum i minizoo. Dla zainteresowanych podaję adres strony raciborskiego muzeum: http://www.muzeum.raciborz.pl/
W planach mamy również: Miasteczko westernowe TwinPigs, "zaliczenie" wszystkich obiektów Szlaku Zabytków Techniki, Skansen w Chorzowie oraz Muzeum Archidiecezjalne w Katowicach. No i oczywiście nasz ulubiony Chudów. Kupiliśmy książeczkę Anny Dudzińskiej "Śląskie z dzieckiem na pogodę/na niepogodę" i zamierzamy wszędzie Władka ciągnąć ze sobą; Małemu się to bardzo podoba i potem ma wszystkim dużo do opowiadania.

11 komentarzy:

  1. Jak będziecie nastepnym razem w Raciborzu to wybierzcie się do Piotrusia na deser. "Kawiarnia" jeszcze z czasów PRLu, czas tam naprawdę się zatrzymał. Ceny... ulalaa... za pucharek kremu nugatowego domowej roboty, który smakuje jak u babci - 3,50. Wszystko pyszne! A klimat.... klimatu nie da się opisać. Pani z wielkim kokiem na głowie zapisuje sobie zamówienie w słupkach i podlicza... nie uświadczych tam kalkulatora czy komputera... Rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! Bardzo chętnie. Dziękuję za namiar - już czuję się skuszona kremem nugatowym:)

      Usuń
  2. hmmm fajnie macie :) ja tylko czekam aż Młodziesz troche podrośnie ( na razie ma 1,5 roku :)) żebyśmy mogli wszyscy razem zwiedzać świat i okolice :). Moi rodzice zabierali nas (mnie i mojego brata) bardzo często na różne wycieczki, "wczasy" jak to się kiedyś mówiło :) oraz ogólnie wojaże, przez co "złapałam bakcyla" i jestem im za to bardzo wdzięczna - oberzeliśmy sobie kawał świata i dużo z tego zapamiętałam :D... a co do Raciborza na 100% się kiedyś wybierzemy - średniowiecze i PRL w jednym miejscu !!! Dla mnie to czysta frajda :))) Pozdrawiam - LIAN

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię zwiedzać. Ostatnio planowaliśmy wycieczkę do Łęczycy i Oporowa
    (zamki, zamki....), ale niestety codzienność zmieniła nam plany.Podstępny rotawirus zaatakował dzieci i nie było o czym mówić....

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapraszam Cię do zabawy w "11 pytań" :) Szczegóły znajdziesz u mnie na blogu: http://notatnik-kuchenny.blogspot.com/2012/05/otagowana.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, jutro postaram się pobawić:)

      Usuń
  5. Odrywam się na chwilę od biologii i fizyki i chciałam poinformować o przeprowadzce na:
    http://zapiski-rozrzucone.blogspot.com/
    Pierwsza notka już się pojawiła. Remont i wykończenie wnętrz ciągle trwa, ale prace przerywane są szkołą - za utrudnienia przepraszam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiedziałam, że tyle ciekawych miejsc w Raciborzu. Z pewnością zajrzymy tam latem bo mamy niedaleko:-) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawe to miasto Racibórz :). Polecamy

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...