24 marca 1919 roku - tragedia w kinie Capitol


Wielu z Was zapewne wie, że jestem rodowitą gliwiczanką. Z Gliwicami jestem związana niewidzialną pępowiną. I tak już chyba zostanie na zawsze. Zbieram informacje o historii Gliwic, zdjęcia sprzed lat. Kilka lat temu natrafiłam na tragiczną historię. Jeszcze się Belgia otrząsa z tragedii, jeszcze pasażerowie PKP mają w pamięci zdarzenie sprzed kilku tygodni... To, o czym napiszę wydarzyło się niemal sto lat temu. W Gliwicach, które wtedy nosiły niemiecką nazwę Gleiwitz. U zbiegu ulic Wieczorka i Górnych Wałów znajduje się dziś skwer z pomnikiem Mickiewicza, ale niewielu ludzi wie, że przed wojną stało tu kino Capitol. Ładne to było kino, nowoczesne, z restauracją i własną orkiestrą, która okraszała muzyką filmy nieme.
Tego marcowego dnia jedno ze stowarzyszeń katolickich zorganizowało przedstawienie "Jadwiga, patronka Śląska". Na widowni przeważały dzieci, które nie ukończyły dziesiątego roku życia. Pożar zaczął się prawdopodobnie od rozgrzanej żarówki, od której zajęła się kotara. Tratujące się dzieci nie miały szans wydostać się z sali, ponieważ... drzwi otwierały się do wewnątrz! (Wypadek ten stał się podstawą do zmiany przepisów ppoż) Od dymu i czadu zginęło 76 dzieci, które zostały pochowane we wspólnym grobie na Cmentarzu Lipowym.

Historia tego miejsca jest tragiczna nie tylko ze względu na śmierć dzieci - na placu, który został po kinie (kino po pożarze odbudowano i unowocześniono - zostało zniszczone w czasie wojny) pochowano żołnierzy radzieckich poległych w walkach na terenie miasta. Zwłoki ponad ośmiuset żołnierzy przeniesiono dopiero w latach 50-tych na Cmentarz Radziecki na ul. Sobieskiego.

Pomnik na Cmentarzu Lipowym, upamiętniający tragedię z 1919 roku; przed wojną widniał na nim niemiecki napis Lesset die Kindlein zu mir kommen (Pozwólcie dzieciom przybyć do mnie), po wojnie kiedy Gliwice stały się polskie - został skuty.

5 komentarzy:

  1. Faktycznie... straszna historia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Powiedzieć, że uwielbiam takie historie w kontekście tego wydarzenia byłoby niezbyt fortunne, ale sama lubię wynajdywać takie "smaczki" związane z moim miastem. I dobrze, że jesteś Ty, która pamięta i w ten sposób, umieszczając wpis na blogu oddajesz pamięć tym dzieciakom:(
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję.
    Bardzo mnie poruszyła ta historia. Nie rozumiem, czemu w tym miejscu nie ma tablicy. Może w setną rocznicę miasto postawi?

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja rodowita gliwiczanka chcę z tego miejsca serdecznie podziękować ci za tego posta. Wiedziałam o istnieniu kina Capitol, ale nie miałam pojęcia o tragedii jaka się tam wydarzyła. Masz jeszcze jakieś smaczki na temat Gliwic? Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Historia Gliwic jest pogmatwana i trudna. Oczywiście, że mam różne ciekawostki (mam nadzieję, że można mi tak powiedzieć). W miarę możliwości będę pracowała nad kolejnymi 'gliwickimi' postami.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...