3 w 1, czyli to, co ostatnio czytałam.

Najlepsze dla mężczyzny John O'Farrell. Napisana z humorem opowieść o młodym ojcu, który ucieka w quasikawalerskie życie na drugim brzegu Tamizy; pełna trafnych obserwacji książka, czasem zmusza do głębszego zastanowienia, aby zaraz rozbawić do łez. Dobra i lekka rozrywka.

Kolejna książka to Aleja samobójców dwóch autorów: Marka Krajewskiego i Mariusza Czubaja. Rzecz dzieje się współcześnie w Trójmieście. Gdybym miała opisać książkę trzema słowami, to brzmiałoby tak: nuda, nuuda, nuuuda... W książce nie dzieje się nic, żadnego klimatu, żadnego romansu, nic, po czym dałoby się ją zapamiętać. Poza tym czasem panowie silą się na chandlerowski język, co raczej brzmi anachronicznie i patetycznie. Znając życie, na bank ktoś nakręci nudny film na podstawie tego kryminałku. Jedyny plus, to polskie realia, nazwiska, które kojarzymy, sytuacje, które są nasze.

Głowa Minotaura jest następnym kryminałem Krajewskiego, po który sięgnęłam. Detektywów mamy dwóch: Popielskiego oraz Mocka. Ci wdaj lubieżni panowie prowadzą wspólnie śledztwo w sprawie... No, jak zwykle bebechy latają w powietrzu, gęsto jest od smrodu, bandziorów i dziwek, ale powieść czyta się nieźle i szybko. Widać, że Krajewski lepiej odnajduje się w przeszłości, niż w teraźniejszości. Może za dużo tu dziwek i ochlaju, ale czytając o Kafce mogę stwierdzić, że domy publiczne były na porządku dziennym (nocnym?), jak teraz kino.
W poście poświęconym pierwszej przeczytanej przeze mnie książce Krajewskiego, w roli Popielskiego 'obsadziłam' Pieczyńskiego, w roli Mocka widziałabym utytego Marka Kondrata.


8 komentarzy:

  1. Krajewski jest na mojej liście "do przeczytania" :)

    OdpowiedzUsuń
  2. I po co ja się tak wzruszałem przed USG? Gdybym wiedział...
    A co do Krajewskiego - jestem fanem. Czekam na kolejną wiosenną odsłonę - 'Wody Styksu'.

    OdpowiedzUsuń
  3. Po retro-Krajewskiego będę sięgała na pewno, ale po teraźniejszego - raczej nie.

    OdpowiedzUsuń
  4. W sumie racja, nie uściśliłem - jestem fanem serii o Mocku i o Popielskim, tych pisanych z Czubajem nie czytałem, recenzje mnie zniechęciły.

    OdpowiedzUsuń
  5. Na Krajewskiego się szykuję od dość sporego czasu (o książki chodzi:P)

    OdpowiedzUsuń
  6. Aleja samobójców to był jeden z pierwszych audiobooków jakie wysłuchałam, nawet mi się podobał, z tego co pamiętam. Czytali na zmianę Krajewski i Czubaj, ciekawy zabieg. Krajewskiego czytałam Erynie i mam zamiar zaliczyć wszystkie, bo mi się pdooba jego styl

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny ten fragment o USG :) Dzięki, że zamieściłaś.

    OdpowiedzUsuń
  8. mam w planach Krajewskiego :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...