Nasza klasa - Tadeusz Słobodzianek

Rany żydowsko-polskie nie zabliźniły się i nie zabliźnią chyba nigdy. Kilka lat temu wyszła "sprawa" Jedwabnego. Na temat zajść w podlaskim napisano szereg publikacji, jeszcze więcej artykułów oraz - ten dramat. No, może nie wymienione zostało miasteczko z nazwy, ale Jedwabne jest naszym - czytelnika - pierwszym skojarzeniem.
Rzecz zaczyna się w latach trzydziestych; grupka dzieci ze szkoły powszechnej, Żydzi i Polacy, snują dziecięce marzenia, plany. W miarę upływu czasu rodzą się pierwsze fascynacje, miłości. Okupacja sowiecka, później niemiecka przerywa spokój sennego miasteczka. Donosicielstwo, nienawiść i bezkarność skutkuje pogromem.
Nie zdradzając dalszej fabuły powiem, że tę niewielką objętościowo książeczkę, ale przesyconą emocjami nagrodzono nagrodą Nike w 2010 roku. Czy zasłużenie? Zapewne, choć nie miałam okazji zapoznać się z twórczością konkurencji.
Książkę się chłonie. Od razu wyobrażałam sobie "wydanie sceniczne", które, owszem, powstało.

Autor nie moralizuje, nie rozlicza. Dialogi i historia są przekonujące, mocne. Ale i temat jest mrożący krew w żyłach.
Zostając w tematyce holokaustu pragnę zauważyć, że mamy polskiego kandydata do Oscara. Jest to film Agnieszki Holland "W ciemności" z Więckiewiczem w roki głównej.

1 komentarz:

  1. Powiem Ci, że publikacje związane z ranami polsko-żydowskimi, interesują mnie już od dość dawna i bardzo lubię po nie sięgać. Nie zawsze jest to łatwe, lekkie i przyjemne, jednak bardzo wiele wnoszą one do mojego postrzegania tego co było.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...