Czas apokalipsy - recenzja filmu

Na drugim roku gremialnie zerwaliśmy się "na film" wyświetlany przez Koło Historyków dwa piętra niżej. Oczywiście doktor Szubert zażądał dowodów, że na pewno dojdziemy na seans. Dowodem miała być recenzja. Byłam jedną z nielicznych osób, które potraktowały zadanie domowe poważnie. Zostałam oceniona dosyć łaskawie - dr pochwalił mój warsztat.


PARALELE MIĘDZY CZASEM APOKALIPSY A APOKALIPSĄ ŚW JANA PRZEZ PRYZMAT MALARSTWA BOSCHA

Po obejrzeniu filmu Francisa Forda Coppoli Czas Apokalipsy przypomniał mi się obraz Statek Szaleńców Hieronima Boscha. Obraz ów miał być prawdopodobnie ilustracją do satyrycznego dzieła S. Branta. Grupa tytułowych szaleńców próbuje udać się w podróż do wyimaginowanego kraju Narragonii. Historia w moralizatorskim tonie nadanym przez malarza jest pretekstem do ostrej krytyki wiernych, odbiegających mocno od zasad chrześcijaństwa.

Takim statkiem szaleńców płyną bohaterowie filmu Coppoli po jednej z wietnamskich zdradliwych rzek. Wędrówka kapitana Willarda przypomina koszmarne wizje rodem z widzenia św. Jana. Nawet miejscami tok narracji przypomina rozpaczliwe świadectwo apostoła. Reżyser filmu miesza ostrą satyrę, kpiarski ton wypowiedzi z rażącymi dosłownością widokami zniszczenia i mordów. Napalmowe pożary snute jak w narkotycznej wizji przy dźwiękach The end Doorsów, ataki śmigłowców przy wagnerowskim chórze Walkirii. Co prawda nie widzimy tu wprost apokaliptycznych jeźdźców, czy nie słyszymy trąb, ale analogiczną rolę przejmują owe helikoptery,czy muzyka,zwiastujące niejako koniec świata. Głód, śmierć, cierpienie, które przynoszą amerykańscy żołnierze to nic innego jak spełnienie alegorycznych proroctw o gniewie Bożym. Dies Irae. Otwarcie siódmej pieczęci. "Anioł (...) wziął naczynie na żar, napełnił je ogniem z ołtarza i zrzucił na ziemię, a nastąpiły gromy, głosy, błyskawice, trzęsienie ziemi" (AP 8,5) Dalej; "spłonęła trzecia część ziemi i spłonęła trzecia część drzew, i spłonęła wszystka trawa zielona" (AP 8,8), etc, etc. Czy tak nie niszczy napalm? Gdzieś w samym środku tej Apokalipsy spełniającej się są zwykli ludzie; cywile, kobiety, dzieci, starcy. To cienie zatracone w wirze wojny, nieuniknione ofiary przemieniającego się świata. Zasadnicza różnica polega jednak na tym, że proroctwo Jana zesłane było od Boga, a wojna w Wietnamie rozegrała się na skutek międzynarodowej polityki Stanów Zjednoczonych. Działania wojenne prowadzone były przez ludzi,a nie przez zastępy aniołów. Włoski pisarz Dino Buzzati wygłosił opinię, że "tak zwane monstra Bosha (...) nie były niczym innym jak kreaturami ludzkimi, prawdziwą istotą ludzkości, która nas otacza". Czy więc potencjalnie w każdym z nas drzemie oprawca, taki jak zdemoralizowany pułkownik Kurtz, gotowy ziścić to, co "ma się stać niebawem"? Pytanie powinno zostać otwarte - być może to jest intencją Coppoli - apel do naszych sumień.

5 komentarzy:

  1. 'Czas apokalipsy' oglądałem już jakiś czas temu. Twój tekst jest dla mnie jednak bardzo, że się tak wyrażę, na czasie.
    Czytam właśnie 'Marzenie Celta', najnowszą powieść Mario Vargasa Llosy. W skrócie - i nawiązaniu do Twojej recenzji - książka opowiada o życiu Rogera Casmenta, dyplomaty, który w Afryce i Amazonii badał zbrodnie popełniane przez Europejczyków na tubylcach w ramach tak zwanego 'cywilizowania dzikusów'. Casment zainspirował Josepha Conrada do napisania 'Jądra ciemności', wariacją na którego temat jest 'Czas apokalipsy'. Wniosek z książki Llosy, podobnie jak z 'Jądra' Conrada i z filmu Coppoli płynie jeden: nie ma gorszej bestii, niż człowiek. W każdym drzemie 'tak zwane monstrum', każdy może polubić zapach napalmu o poranku. Smutne to refleksje, niestety chyba zgodne z prawdą, czego nie raz dowiodła historia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakoś nigdy nie ciągnęło mnie do tego filmu, sama nie wiem dlaczego, ale chyba muszę się kiedyś zebrać w sobie i go obejrzeć, bo są po prostu takie tytuły, których nie wypada nie znać ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. koryguję literówkę: CasEment, Roger Casement :-)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdarza się - nagminnie wychodzi mi "żucie" zamiast "życie":)

    OdpowiedzUsuń
  5. pamiętam to urwanie się z zajęć :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...