"Zbig - człowiek, który podminował Kreml" Andrzej Lubowski

Najnowszą książkę Andrzeja Lubowskiego, publicysty na stałe mieszkającego w USA, powinien przeczytać każdy, kto pragnie wzbogacić swoją wiedzę na temat polityki międzynarodowej drugiej połowy XX wieku. Świetnie napisana biografia Zbigniewa Brzezińskiego obfituje w fakty z dziedziny stosunków między USA a większością krajów, które liczą się na arenie międzynarodowej. Sam Brzeziński, z którego my, jego rodacy powinniśmy być dumni, ukazany jest jako najwyższy specjalista, optujący za "pokojowym zaangażowaniem w bloku wschodnim"; gdyby nie działania Zbiga, kto wie ile "wytrzymałoby" Radio Wolna Europa, czy paryska Kultura? Doradca Cartera w zasadny sposób forsował swoje zdanie stając się, jak to się pięknie określa, architektem polityki zagranicznej.
Jako humanistka sięgnęłam po książkę z czystej ciekawości. Politologiem nie jestem, ale zawsze staram się coś tam skubnąć z innej dziedziny niż filozofia. Poza tym ciężko jest funkcjonować nie znając takich nazwisk jak Jimmy Carter, Zbigniew Brzeziński, Leonid Breżniew (to ten, co się tak całować lubił;), Deng Xiaoping, etc. Ciężko byłoby zrozumieć politykę na przykład dzisiejszego Iranu, bez spojrzenia wstecz.
Naszły mnie przeróżne refleksje; zadzwoniłam do mamy i pytam, jak się z tatą zapatrywali na Brzezińskiego? Okazuje się, że Brzeziński był jednym z niewielu ludzi polityki, którzy przypadli mojemu tacie, sceptykowi i prześmiewcy, do gustu. Ja cały czas - czytając o XX wieku w ogóle - żałuję, że urodziłam się tak późno, bo wielu przeczytanych czy zasłyszanych rzeczy nie potrafię zweryfikować, a - jak już niedawno pisałam - wątpić to moje drugie imię. Tak czasem przy okazji czy to podnoszenia podatków, czy jakiejś innej "wspaniałej" decyzji rządu, zwykło się mówić "za komuny, to bym już dawno (to i tamto), ech..." Ok, może i tak, ale chyba by mnie musieli uciszyć, bo im ktoś bardziej napiera, im węższe horyzonty wyznacza, tym bardziej jestem przeciwko. Może to nasza cecha narodowa, że nie damy sobie wcisnąć kitu. I dlatego jesteśmy dobrzy w rozmontowywanie systemów?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...