Erika Naumann i wykopki z szafy

W szafie teściów odkryłam niesamowicie piękną starą niemiecką maszynę do pisania (sprawną!!!). Oczywiście chować takie cudo to grzech, więc wyeksponowałam ją na parapecie. Teraz na prawdę mamy pokój urządzony przedwojennie; teraz tylko stary kominkowy zegar by się przydał.





I wreszcie ośmieliłam się poprosić o te cudne stareńkie żabki:



Robótkowo: zaczęłam chanelkę, którą mam nadzieję skończę jeszcze w tym roku;) na razie mam 1/3 przodu:

2 komentarze:

  1. maszyny można pozazrościć na takiej to tylko listy miłosne do męża trzeba pisać, pozrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Zawsze chciałam mieć maszynę do pisania. W ogóle myślałam, że na tego typu maszynie powstanie jakieś opowiadanie :D Super sprawa taka maszyna...rozmarzyłam się :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...